Dr.Ceuracle, Royal Vita Propolis 33 Ampoule, Ampułka z ekstraktem z propolisu

Hej kochani! Jak niektórzy zdążyli już zauważyć piszę dzisiaj do Was z własnej domeny! W końcu zdecydowałam się na jej zakup pod innym adresem (ze starej nazwy zostajecie automatycznie przekierowani tutaj), ponieważ taką nazwę mam też na instagramie. Bardzo ją lubię, dlatego zdecydowałam się na zmianę ;) 


Przechodząc do dzisiejszego wpisu - chciałabym przedstawić wam ampułkę do twarzy z ekstraktem z propolisu koreańskiej marki Dr.Ceuracle. Testuję ją już od dłuższego czasu, dlatego przyszedł czas na recenzję. Zapraszam! 



DR.CEURACLE, ROYAL VITA PROPOLIS 33 AMPOULE, AMPUŁKA Z EKSTRAKTEM Z PROPOLISU


Ampułka Royal Vita Propolis to wielozadaniowy, rozświetlający produkt na bazie propolisu i mleczka pszczelego, składników znanych ze swych właściwości przeciwzapalnych, antyseptycznych, łagodzących i kojących. Royal Vita Propolis pozostawia skórę ujędrnioną i zregenerowaną nadając jej przy tym efekt "glow". 


Składniki aktywne: 

  • ekstrakt z propolisu - regeneruje, wzmacnia i odżywia skórę,
  • ekstrakt z mleczka pszczelego - chroni skórę przed wolnymi rodnikami, ujędrnia i odżywia,
  • niacynamid - własciowosci wygładzające i regulujące aktywność gruczołów łojowych,
  • ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej - działa łagodząco, kojąco, przeciwzapalnie i nawilżająco. Wąkrotka ma zdolność pobudzania fibroblastów do produkcji kolagenu,
  • oczar wirginijski - wykazuje działanie przeciwzapalne, ściągające, bakteriobójcze, poprawia krążenie podskórne i ukrwienie skóry, działa pojędrniająco i nadaje skórze zdrowszy koloryt. 

Dla kogo?

Sprawdzi się do pielęgnacji każdego typu cery, zarówno suchej, pozbawionej blasku, zszarzałej, jak również problematycznej.

Słowem wstępu..

Uwielbiam rozświetlające produkty! Mimo mojej tłustej skóry naprawdę chętnie je stosuję. Lubię, gdy moja skóra wygląda zdrowo i promiennie i nieustanie do tego dążę. 

Buteleczka wykonana jest  z przeźroczystego, dość grubego i porządnego szkła. Do aplikacji produktu służy precyzyjna pipeta z  pompką. Ampułka, którą kupiłam ma zaledwie 15ml (dostępny również w pojemności 30ml). To naprawdę mała objętość, dlatego bardzo się obawiałam jak przełoży się to na jego wydajność. Nic bardziej mylnego! Aplikuję 3 krople w porannej pielęgnacji i jest do zdecydowanie wystarczająca ilość

Kiedy mam w planach testować jakiś kosmetyk to w mojej głowie zawsze zapala się czerwona lampka - 'czy aby na pewno nim sobie nie zaszkodzę'? Moja skóra jest problematyczna i ma skłonność do zapychania oraz powstawania wyprysków, a że olejowe formuły są bardzo okluzyjne i tłuste to niestety często zdarza się że moja cera ich po prostu nie toleruje. Wiem, że powszechnie uważa się że dla każdego typu cery pielęgnacja olejami jest dobra jednak nadal nie oznacza to że będzie tak z każdym poszczególnym produktem. Nigdy nie używałam produktów z propolisem, dlatego w mojej głowie pojawiły się lekkie obawy. Na szczęście bardzo niepotrzebnie! Ampułka z ekstraktem z propolisu i ekstraktem z mleczka pszczelego marki Dr Ceuracle to kosmetyk o formule lekkiego olejku, jednak nie jest to produkt klejący ani zbyt ciężki. Pięknie wtapia się w skórę i współpracuję z resztą pielęgnacji. 

Jakie efekty pielęgnacyjne zaobserwowałam stosując ampułkę z ekstraktem z propolisu marki Dr.Ceuracle?

Otrzymujemy kosmetyk, który jest w stanie bardzo dobrze zadbać o prawidłowy stopień nawilżenia oraz naturalną barierę ochronną skóry, wzmacniając ją oraz redukując szansę pojawienia się suchych skórek czy uczucia szorstkości i przesuszenia twarzy. Dzięki temu, że ampułka z ekstraktem z propolisu Dr.Ceuracle tak dobrze nawilża skórę, to jednocześnie ma także wpływ na poprawę jej elastyczności. W czasie regularnego stosowania serum cera staje się bardziej jędrna, sprężysta i wygląda na odprężoną. 

Kolejna świetna sprawa związana z ampułką to intensywne rozświetlenie cery. Jest to efekt na jaki czekałam! Zdrowa, promienna skóra. Świetnie rewitalizuje skórę, odżywia ją, a także wyrównuje jej ogólny koloryt. Zauważyłam również, że wykazuje działanie regenerujące, ponieważ rozjaśnia świeże przebarwienia w postaci śladów pozostawionych po wypryskach i sprawia że cera szybciej się w tych miejscach goi. Miałam obawy, że z powodu swojej konsystencji serum może zapychać, ale nic takiego nie miało miejsca. 



Skład

Propolis Extract, Butylene Glycol, Aqua, Panthenol, Rosa Centifolia Flower Water, Portulaca Oleracea Extract, Niacinamide, Propylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Hippophae Rhamnoides Fruit Extract, 3-O-Ethyl Ascorbic Acid, Carbomer, Arginine, Phenoxyethanol, Sodium Hyaluronate, Hydroxyethylcellulose, Adenosine, Centella Asiatica Extract, Hamamelis Virginiana Extract, Royal Jelly Extract, Spirodela Polyrrhiza Extract.

Podsumowanie

Marka Dr.Ceuracle kusiła mnie już od dawna, dlatego bardzo się cieszę, że w końcu zdecydowałam się na jej wypróbowanie! Jak widzicie, pierwszy z testowanych kosmetyków sprawdził się nad wyraz dobrze. Mimo, że nie należy do najtańszych z wielką przyjemnością kupię go ponownie tym razem w większej pojemności 🍯


Stosowałaś już produkty z ekstraktem z propolisu? Lubisz azjatycką pielęgnację?

Co w trawie piszczy! Przemyślenia o życiu na wsi, świeca o zapachu świeżego bzu i tak samo pachnący balsam do ciała

Co to był za miesiąc! Na początku zimno i pada, potem fala upałów, ostatnie dni utwierdziły mnie jednak na dobre - lato rozgościło się na najbliższe miesiące. Czerwiec upłynął mi błyskawicznie, dlatego dzisiaj przychodzę do Was z małym podsumowaniem tego miesiąca. Będzie o świecy idealnej na tę pogodę, pięknie pachnącym kosmetyku do ciała i trochę o życiu na wsi 😉 Chodźcie!



SIELSKIE ŻYCIE... 

Muszę się do czegoś przyznać - gdy byłam młodsza naprawdę nie lubiłam wsi, na której mieszkam. Zawsze powtarzałam sobie, że gdy dorosnę wyprowadzę się do wielkiego miasta, w którym wszystko mam pod nosem ;) I wiecie co? Aktualnie mam 24 lata i nie wyobrażam sobie mieszkać w mieście! Z biegiem lat zaczęłam doceniać to co mam, to co mnie otacza. Wracam do domu i wita mnie kot i cisza, przeplatana wróblimi śpiewami. Czas wydaje się płynąć wolniej. Zaparzam herbatę i biorę kawałek domowego ciasta, smakuje lepiej niż te modne makaroniki. Świeże powietrze, własne warzywa i owoce i już nic więcej do szczęścia nie trzeba 🧡 



KRINGLE CANDLE FRESH LILAC, ZAPACH ŚWIEŻEGO BZU

Maj już za nami, bzy niestety przekwitły. Ale od czego są świece zapachowe, prawda? Fresh Lilac to piękny otulający zapach rzeczywiście przypominający świeży bez. Nie jest to zapach mdły, czy też duszący, jak często bywa z kwiatami. Świeca ma bardzo dobrą moc, w pokoju pachnie tak, jakby od samego rana w wazonie stał bukiet zerwanych gałązek bzu. Zdecydowanie zdobędzie Wasze serce, trzeba tylko dać mu szansę. 

BALSAM DO CIAŁA YOPE, BEZ I WANILIA

Konsystencja jest typowa dla balsamów - ani nie zbyt gęsta, ani też nie przesadnie rzadka. Po aplikacji na skórę balsam szybko się wchłania pozostawiając delikatną warstwę ochronną. Nie jest to lepka powłoka, lecz taka warstwa potęgująca efekt nawilżenia. Czuć, że skóra jest dobrze nawilżona i odżywiona, a przy tym nieobciążona produktem. Balsam Yope sprawdza się też po depilacji - łagodzi podrażnienia i zapobiega swędzeniu skóry. Przyznam szczerze, że kupiłam go głównie dla zapachu. Ten oczywiście jest piękny, idealnie majowy. Balsam pachnie jak świeżo zerwany bez, okraszony delikatnie wanilią. Utrzymuje się na skórze przez dłuższą chwilę po aplikacji. Aż chce się nim smarować 😄


To by było na tyle z moich przemyśleń i ulubieńców czerwca. Dajcie znać, jak Wam minął ten miesiąc i co fajnego Was spotkało!

Dwie ulubione maseczki nawilżające: Bielenda, Nawilżająca maseczka prebiotyczna oraz Bielenda Professional, Ratunkowa maseczka łagodząco-nawilżająca

Jeśli macie problem z suchością skóry, na Waszej twarzy łatwo pojawiają się małe zmarszczki wynikające z odwodnienia skóry, albo po prostu potrzebujecie solidnej dawki nawilżenia, ten post jest dla Was! 💘  Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam moich ostatnich dwóch ulubieńców w kwestii masek nawilżających. 



BIELENDA, SKIN SENSORY MASK RESTART, NAWILŻAJĄCA MASECZKA PREBIOTYCZNA

24,99 zł/50 ml

Twoja skóra potrzebuje natychmiastowego restartu? Zaaplikuj jej dawkę sensorycznej pielęgnacji z maseczką prebiotyczną SKIN RESTART SENSORY MASK, a będzie Ci wdzięczna!

 

Jak sprawdziła się u mnie..

Już samo opakowanie przyciąga uwagę. Jest to solidny szklany słoiczek, przez który widzimy jak wygląda maseczka w środku. Ma on wystarczyć na 12 aplikacji. Formuła przypomina gęsty, bogaty krem z mnóstwem malutkich kolorowych witaminowych kapsułek. Podczas rozprowadzania na twarzy kulki kruszą się i mieszają z maską. Produkt posiada delikatny zapach, bardzo przyjemny podczas aplikacji, później jest niewyczuwalny. Maska nie zapchała mojej cery, ani nie podrażniła.


Po raz kolejny okazuje się, że 15 minut to wystarczający czas, by dobrze zaopiekować się skórą. Tym razem z obietnic producenta brawurowo wywiązuje się Bielenda – po nałożeniu maski ma się naprawdę uczucie, jakby skóra ją piła. Suche skórki znikają, buzia wygładza się, uczucie ściągnięcia znika. Gdy użyłam jej pierwszy raz to po zmyciu miałam wrażenie jakbym dopiero wstała z fotela u kosmetyczki. Coś niesamowitego. Efekt jak po dobrym zabiegu odżywiającym na twarz. 

Skład

  • olej kokosowy - wzmacnia barierę hydrolipidową naskórka, nawilża
  • masło Shea – odżywia i łagodzi objawy suchości skóry
  • roślinny kolagen – wzmacnia bariery ochronne skóry, wygładza
  • ekstrakt z Wu–Zhu–Yu – rozświetla skórę, dodaje blasku
  • witamina C – wspiera redukcję przebarwień
  • witamina E - chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem

Aqua (Water),Glycerin,Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil,Coco-Caprylate/Caprate,Cocos Nucifera (Coconut) Oil,Butyrospermum Parkii (Shea Butter),Glyceryl Stearate,Cetearyl Alcohol,Potassium Cetyl Phosphate,Prunus Persica (Peach) Kernel Oil,Evodia Rutaecarpa Fruit Extract,Terminalia Ferdinandiana (Kakadu Plum) Fruit Extract,3-O-Ethyl Ascorbic Acid,Tocopheryl Acetate,Hydrolyzed Adansonia Digitata Seed Extract,Hydrolyzed Soy Protein,Rice Amino Acids,Inulin,Proline,Alpha-Glucan Oligosaccharide,Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum,Caesalpinia Spinosa Gum,Mannitol,Cellulose,Hydroxypropyl Methylcellulose,Propanediol,Tocopherol,Beta-Sitosterol,Squalene,Ascorbyl Palmitate,Glycine Soja (Soybean) Oil,Caprylic/Capric Triglyceride,Diethylhexyl Syringylidene Malonate,Sodium Stearoyl Glutamate,Sodium Polyacrylate,Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer,Disodium EDTA,Ethylhexylglycerin,Sodium Benzoate,Potassium Sorbate,Phenoxyethanol,Benzyl Alcohol,Parfum (Fragrance),CI 42090,CI 77289,CI 77491,CI 77492



BIELENDA PROFESSIONAL, SUPREMELAB, MICROBIOME PRO CARE, RATUNKOWA MASECZKA ŁAGODZĄCO-NAWILŻAJĄCA 

59,99 zł/70 ml

Microbiome Pro Care to komplementarna linia silnie kojąca, której głównym celem jest wzmacnianie skóry, łagodzenie, nawilżenie i regeneracja oraz wspieranie odbudowy i utrzymania zdrowego mikrobiomu, a co za tym idzie – zdrowej skóry.


Moja opinia..

Ratunkowa maseczka łagodząco-nawilżająca Bielenda Professional opakowana została w wygodną biało-fioletową tubkę o pojemności 70ml co daje nam możliwość częstego i obfitego stosowania. Maseczka z linii Microbiome Pro Care to szybki sposób na ukojenie cery, bo w zaledwie 10-20 minut (w razie potrzeby można zostawić na dłużej). Jest to maska zmywalna o kremowej konsystencji. 


Faktycznie jest to kompres błyskawicznie kojący wszelkie, najmniejsze nawet podrażnienia. To pewnie zasługa owsa i oleju konopnego. Lekkość tej maski, zerowe skłonności do zapychania i brak dodanego zapachu to są jej mocne punkty, które zainteresują posiadaczy skór wrażliwych, naczynkowych, skłonnych do zaczerwienień. Naprawdę genialnie nawilża - pozostawia skórę mięciutką, idealnie gładką w dotyku, zapominamy o suchości. Kiedy pierwszy raz jej użyłam byłam zachwycona - pod względem nawilżania dorównuje wielu wysokopółkowym produktom, które sprawdzałam. Ten produkt naprawdę zasługuje na wszystkie pozytywne opinie jakie do tej pory zdobył w internecie!

Jest to strzał w dziesiątkę podczas kuracji dermatologicznej, retinoidami i kwasami!

Skład

  • Beta-glukan - poprawia elastyczność skóry, 
  • Kwas glutaminowy - działa silnie nawilżająco,
  • Ekstrakt z owsa - wykazuje działanie łagodzące,
  • Olej konopny - zapobiega utracie wody z naskórka, wspomaga procesy regeneracyjne,
  • Olej z pestek malin - zmiękcza i wygładza skórę,
  • Skwalan - wzmacnia barierę lipidową skóry, zwiększa przenikanie składników aktywnych.

Aqua (Water), Propanediol, Squalane, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Coco-caprylate/Caprate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Polyglyceryl-6 Stearate, Bertholletia Excelsa (Brazil Nut) Seed Oil, Glycerin, Avena Sativa (Oat) Kernel Flour, Tocopheryl Acetate, Inulin, Alpha – Glucan Oligosaccharide, Polymnia Sonchifolia Root Juice, Beta-glucan, Lactobacillus, Polyglutamic Acid, Avena Sativa (Oat) Bran Extract, Lactic Acid, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Gluconolactone, Calcium Gluconate, Allantoin, Polyglyceryl-6 Behenate Sodium Stearoyl Glutamate, Tocopherol, Beta-sitosterol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Glycine Soja (Soybean) Oil, Butylene Glycol, Xanthan Gum, Maltodextrin, Disodium Edta, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol

Podsumowanie

Rzadko piszę o maseczkach do twarzy, zazwyczaj nie ma fajerwerków, bo efekty widać tylko na chwilę. Te jednak zostaną ze mną na dłużej! Maski robią to, co producent obiecał i świetnie się u mnie sprawdzają. 



Hermz zestaw HairLXR do włosów słabych, przerzedzonych i wypadających

Jeden z dni mojego weekendu to zazwyczaj dzień dla siebie. Wykonuję wówczas różnego rodzaju zabiegi i odpowiednio dbam o cerę i włosy. Dziś mam dla Was kompleksową pielęgnację włosów w 4 krokach kosmetykami marki Hermz. Od dłuższego czasu testowałam szampon peelingujący, szampon oczyszczający, odżywkę oraz serum do skóry głowy, aby móc je dla Was zrecenzować ♥



Krok 1. Hermz, Szampon Peelingujący

Delikatnie złuszczy, oczyści i odnowi skórę Twojej głowy. Zredukuje przyczyny łamliwości Twoich włosów. Poprawi mikrokrążenie Twojej skóry, dzięki czemu włosy będą mocniejsze. Zapomnij o widoku połamanych włosów.


Co znajdziemy w środku..

Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Acrylates Copolymer, Ammonium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Polyquaternium-7, Glycerin, Urtica Dioica Leaf Extract, Arginine, Phenoxyethanol, Inulin, Juglans Regia Shell Powder, Fructose, Cystine Bis-PG-Propyl Silanetriol, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Citric Acid, Parfum


Bazą szamponu peelingującego są detergenty anionowe i amfoteryczne, których działanie łagodzą: gliceryna, ekstrakt z pokrzywy, arginina, inulina, fruktoza oraz 3 składniki wygładzające. W szamponie znajduje się także puder z orzecha włoskiego, czyli drobinki, które delikatnie złuszczają martwy naskórek i pobudzają mikrokrążenie skóry.

Drobinki są słabo wyczuwalne i bardzo delikatne. Nakładamy niewielką ilość, która z powodzeniem wystarczy. Ja trochę dłużej skupiam się na porządnym masażu, żeby skóra faktycznie dobrze się oczyściła przed przyjęciem składników aktywnych. Dzięki temu zyskuje delikatnie złuszczoną, dobrze oczyszczoną, a przy tym ukojoną skórę głowy, wzmocnioną jej naturalną barierę ochronną, co przekłada się na wzmocnienie włosów.



Krok 2. Hermz, Szampon Oczyszczający

Zregeneruje Twoje włosy od środka i ochroni je od zewnątrz. Włosy przestaną być przetłuszczone i Twoja skóra głowy przestanie swędzieć. Twoje włosy będą lśniące, a Ty będziesz szczęśliwa patrząc w lustro. 


Co znajdziemy w środku..

Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Polyquaternium-7, Glycerin, Urtica Dioica Leaf Extract, Inulin, Cystine Bis-PG-Propyl Silanetriol, Phenoxyethanol, Fructose, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA, Citric Acid, Parfum


Bazą szamponu również są detergenty anionowe i amfoteryczne, których działanie łagodzą: gliceryna, ekstrakt z pokrzywy, inulina, fruktoza oraz 2 składniki wygładzające.
Szampon sprawdzi się na wszystkich rodzajach włosów, choć najbardziej zadowolone będą z niego skóry normalne i przetłuszczające się. Ma lekką żelową konsystencję, dobrze się pieni i oczyszcza skórę głowy oraz włosy, łatwo się spłukuje pozostawiając uczucie świeżości. Włosy po umyciu są lekkie, podatne na układanie, ładnie się błyszczą. Na skórze nie wywołuje swędzenia, pieczenia czy łupieżu, a włosów nie puszy i nie plącze. 



Krok 3. Hermz, Odżywka

Zadba o odpowiednią mikroflorę Twojej skóry głowy, zapewniając jej nawodnienie przewyższające kwas hialuronowy. Polimer ochronny przeniknie do włókien Twoich włosów gdzie odbuduje zerwane mostki siarczkowe. Twoje włosy będą posiadały warstwę ochronną, a wszelkie uszkodzenia zostaną tylko złym wspomnieniem.


Co znajdziemy w środku..

Aqua, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Helianthus Annuus Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Brassicamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Caprylate, Inulin, Cystine Bis-PG-Propyl Silanetriol, Phenoxyethanol, L-Aspartic Acid, Panthenol, Fructose, Ethylhexylglycerin, Parfum

[emolienty, humektanty, aminokwasy, filmformery]


Jest to odżywka PEH, w której dominują emolienty, a szczególnie alkohole tłuszczowe oraz oleje: słonecznikowy i migdałowy. Produkt nie zawiera silikonów, został przebadany dermatologicznie i jest cruelty free. Naprawdę prosty i dobry skład.
Gęsta, dobrze skoncentrowana odżywka HairLXR regeneruje włosy bez ich obciążania. Ja ze względu na przetłuszczającą się skórę głowy nakładam ją od połowy. Dzięki temu nie obciążam włosów dodatkowo od nasady. Produkt sprawdzi się na włosach o każdej porowatości, długości, grubości i skręcie. Im dłuższe i bardziej porowate pasma, tym więcej produktu musimy nałożyć. Włosy po odżywce są miękkie, ładniej się układają i pięknie błyszczą. 



Krok 4. Hermz, Serum

Zmniejszy wypadanie Twoich włosów i pobudzi je do wzrostu. Bogata w przeciwutleniacze arugula, prebiotyki i komórki macierzyste dogłębnie odżywią Twoje włosy, skutecznie wydłużając ich żywotność. Pełna szczotka włosów oraz zatkany odpływ to już przeszłość!


Co znajdziemy w środku..

Aqua, Urtica Dioica Leaf Extract, Pentylene Glycol, Inulin (Chicory Root), Arginine, Hydrolyzed Eruca Sativa Leaf, Glycerin, Hydrolyzed Juglans Regia Extract, PPG-26-Buteth-26, Phenoxyethanol, Fructose, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Vitis Vinifera Meristem Fruit Cell Culture, Citric Acid, Chlorphenesin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum

Serum do skóry głowy to wcierka bezalkoholowa w wodnistej formie. Aplikator serum jest mega wygodny, dotrzemy nim gdzie chcemy, nie zacina się. Wcierka jest bogata w składniki aktywne, które dbają o równowagę skóry głowy, a tym samym wzmacniają wyrastające włosy:
ekstrakt z pokrzywy, ekstrakt z rukoli, komórki macierzyste winogron, ekstrakt z orzecha włoskiego, arginina, inulina, fruktoza
Dużą jego ilość aplikuję na skórę głowy. Następnie wmasowuję je tak, by wniknęło głębiej w cebulki włosów. Oczywiście serum nie spłukuję!  Co zyskuję? Pobudzone ukrwienie skóry głowy, które przekłada się na wzrost włosów (tutaj oczywiście na efekty musimy poczekać, jest to proces, który trwa oraz ważna jest regularność)! Serum regeneruje łuskę włosa, nawilża i poprawia funkcjonowanie mieszków włosowych oraz chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Po użyciu wcierki włosy są odbite od nasady. Wcierka nie obciąża i nie przetłuszcza włosów, dlatego można ją używać zarówno tuż po umyciu w wilgotną skórę, jak i pomiędzy myciami, w suchą skórę.


Podsumowując..

Nie spodziewałam się działania tych kosmetyków w tak krótkim czasie. Po pierwszych dwóch tygodniach używania zestawu zauważyłam nowe  "baby hair", co mnie bardzo cieszy. Moje włosy wzmocniły się, lepiej się układają, a co najbardziej istotne - mniej wypadają.


Profesjonalny zestaw HairLXR do kompletnej pielęgnacji Hermz dostępny jest w sklepie internetowym Hermz, gdzie znajdziecie też inne produkty odpowiednie na różne problemy dermatologiczne. Warto tam zajrzeć!



Znacie produkty HairLXR marki Hermz?



*Wpis został opublikowany we współpracy, co w żadnym stopniu nie wpłynęło na moją opinię.

Veoli Botanica, Drop of Perfection - Naturalny krem BB o świetnym składzie | topestetic

Kosmetyki Veoli Botanica posiadają świetne opinie - nie tylko osób prywatnych, ale również profesjonalistów, którzy stosują je w gabinetach kosmetologicznych. I wcale się temu nie dziwię! Kiedy dostałam propozycję od topestetic.pl, żeby przetestować krem BB Drop of Perfection od razu sie zgodziłam. Znam produkty marki Veoli Botanica, bardzo je cenię i większość świetnie się u mnie sprawdzają. Nie przedłużając, zapraszam na recenzję!



VEOLI BOTANICA, DROP OF PERFECTION

Krem BB o satynowym, długotrwałym wykończeniu i przedłużonym działaniu aktywnym. Czystoskładowa, roślinna formuła zapewnia wyjątkowe wygładzenie skóry oraz ochronę przed fotostarzeniem i stresem oksydacyjnym. 

 

Zaawansowane składniki aktywne:

  • Protect™ - to roślinny kompleks bogaty w ekstrakty roślinne (z lnu czy selera), a także cyklopeptydy. Jego działanie poprawia strukturę skóry, zwiększając jej elastyczność i minimalizując widoczność porów.
  • Kwas hialuronowy - jego działanie sprowadza się do zwiększenia nawilżenia głębokich warstw skóry. Dzięki niemu skóra zachowuje sprężystość, a zmarszczki się mniej uwydatniają.
  • Phytessence™ Blue Daisy - jest nim fitoaktywny ekstrakt z niebieskiej stokrotki wyciszający stany zapalne i kojący podrażnienia skóry.
  • Ekstrakt z kwiatu porcelanowego - nadaje skórze satynowego efektu oraz pozostawia ją wygładzoną i pełną blasku. 


Krem zamknięty jest w estetycznym opakowaniu z pompką, które bardzo ładnie prezentuje się na półce, jest wygodne i higieniczne w użyciu. Dzięki temu, że pojemnik jest szklany na spokojnie możemy podejrzeć, ile produktu jeszcze nam zostało. Atomizer działa bez zarzutu. 

Wykończenie i trwałość

Podkład najlepiej wygląda aplikowany gąbeczką, wtedy scala się ze skórą, nie podkreśla porów, nie smuguje. Już pojedyncza warstwa daje średnie krycie, a możesz je jeszcze wystopniować. Wykończenie jest półmatowe / satynowe. Kolor, który sobie dobrałam jest idealny (1.0 Fair). Przez kilka chwil od aplikacji wyczuwam go na twarzy, ale uczucie to znika i nie czuję, że mam na sobie podkład, a po prostu krem nawilżający. Na cerze prezentuje się bardzo naturalnie, nie osadza się na meszku, ładnie zakrywa niedoskonałości. Ma problem jedynie z nowymi, czerwonymi wypryskami - tu wspomagam go punktowo korektorem. 


Nie zapchał mnie i nie spowodował wysypu niedoskonałości. Dodatkowo produkt posiada filtr mineralny na poziomie SPF 20.


Niestety produkt ten ma jeden minus - po około 6h zaczyna się lekko ważyć na mojej skórze, przez co nie wygląda już tak naturalnie. Próbowałam nakładać go na różną pielęgnację i niestety sytuacja się powtarza. 



Drop of Perfection - cena

Veoli Botanica, Drop of Perfection, Wygładzająco-kryjący krem BB o lekkiej formule z kwasem hialuronowym (kolor Fair 1.0 N)  kosztuje 149,00 zł za 30 ml.

Veoli Botanica, Drop of Perfection - dobór odcienia

Krem BB dostępny jest w 6 odcieniach: 
  • 1.0 N – Fair – bardzo jasny, neutralny odcień, dzięki czemu nie dominują w nim ani chłodne (różowe), ani ciepłe (żółte) tony. Świetnie sprawdzi się u osób o wyjątkowo jasnej, beżowej karnacji. Ta równowaga sprawia, że krem idealnie wtapia się w alabastrową karnację.
  • 1.5 N – Ivory – charakteryzuje się jasnym, neutralnym tonem i jest idealny dla osób o jasnej, beżowej karnacji.
  • 2.0 W – Vanilla – jasny odcień z ciepłymi tonami. Lekko beżowy kolor zapewnia nieskazitelne dopasowanie dla osób, u których pomimo jasnej cery, w kolorze karnacji dominują ciepłe barwy.
  • 2.5 N – Beige – jest to kolor o neutralnym tonie, wpadający w odcienie piaskowego beżu, który będzie perfekcyjnie dopasowywał się do cery o średniej  karnacji.
  • 3.0 W – Golden Beige – odcień dla skóry o lekko ciemniejszej karnacji z dominującym ciepłym tonem. Kolor świetnie podkreśli muśniętą słońcem karnację i podkreśli jej naturalny, złoty odcień.
  • 4.0 N – Amber – odcień dla skóry o lekko ciemniejszej karnacji z neutralnym odcieniem brązu. Balans pomiędzy czerwonymi i żółtymi tonami tego koloru pomoże posiadaczkom ciemniejszej cery w podkreśleniu swojej neutralnej karnacji, zachowując jej piękny i naturalny kolor.


Skład

Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride***, Coconut Alkanes, Titanium Dioxide, Glycerin, Magnesium Sulfate, Polyglyceryl-4 Diisostearate/Polyhydroxystearate/Sebacate, Diisostearoyl Polyglyceryl-3 Dimer Dilinoleate, Silica***, Disteardimonium Hectorite***, Stearic Acid, Stearoyl Inulin, Hydrogenated Lecithin, Propylene Carbonate, Sorbitan Trioleate, Citric Acid, Globularia Alypum Leaf Extract, Sodium Hyaluronate, Hoya Lacunosa Flower Extract***, Apium Graveolens Seed Extract***, Linum Usitatissimum Seed Extract***, Alumina, Magnesium Oxide, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891.

Podsumowanie 

Mocne strony kremu BB od Veoli Botanica to z całą pewnością fakt, że ma świetny naturalny skład i jest produkowany przez polską firmę. Również to, że krem zawiera filtry przeciwsłoneczne jest jak najbardziej na plus. Jednak ma poważnego dla mnie minusa o którym wspominałam. Niestety za tę cenę oczekiwałam miliona dolców przez cały dzień.. ;)


Znasz krem BB od Veoli Botanica?

Oczyszczający balsam roślinny HYDROPEPTIDE | 4skin

Demakijaż olejami to  najbezpieczniejsza i najbardziej skuteczna forma usunięcia makijażu, brudu i resztek kosmetyków (zwłaszcza tych z filtrami) ze skóry. Mimo to wciąż sporo osób nie potrafi się przekonać do nakładania olejków na twarz. Zresztą… nie trzeba lubić olejków, by pokochać balsamy. Są po prostu super. Jeżeli jesteście ciekawi, jak roślinny balsam od Hydropeptide do usuwania makijażu sprawdził się w moim przypadku, to zapraszam!


HYDROPEPTIDE, OCZYSZCZAJĄCY BALSAM ROŚLINNY

Skutecznie usuwa z powierzchni skóry wszelkie zanieczyszczenia, w tym również makijaż wodoodporny. Jednocześnie tworzy na niej warstwę ochronną, nawilża i odżywia.


Dla kogo?

Balsam dedykowany jest wszystkim typom skóry.


Składniki aktywne: 

  • L22 Lipid Complex (kompleks lipidowy) - chroni skórę przed utratą wody i działaniem czynników zewnętrznych, 
  • Witamina E - jest przeciwutleniaczem, który dodatkowo zmiękcza skórę,
  • Kwas hialuronowy i aloes - wiążą wodę w skórze, poprawiają jej jędrność i napięcie oraz koją podrażnienia,
  • Olej kokosowy i olej makadamia - usuwają makijaż (nawet wodoodporny), zmiękczają i nawilżają skórę, 
  • Masło shea - wzmacnia barierę ochronną skóry i zapobiega utracie wody. 

Jak balsam sprawdził się u mnie?


Balsam zamknięty jest w wygodną tubę o pojemności 100ml. Swoją drogą, chciałabym by więcej balsamów miało opakowanie w formie tubki – to jest bardzo wygodne i higieniczne. Muszę również wspomnieć o zapachu, który niezwykle mnie relaksuje podczas demakijażu. Roślinny, lekko cytrusowy, nienachalny. Czuć go delikatnie podczas aplikacji, później nie ma po nim śladu. 
 

To bardzo treściwy, a zarazem lekki produkt, który pod wpływem ciepła skóry roztapia się w delikatny olejek. Możemy nim szybko rozpuścić nawet mocny makijaż. Świetnie sobie radzi z kruczoczarnym tuszem czy mocno kryjącym podkładem, a także z nagromadzonym sebum czy zanieczyszczeniami. Absolutnie nie podrażnia oczu, nie powoduje nieprzyjemnego uczucia zamglenia czy oblepienia. Po dodaniu wody ładnie emulguje i bez problemu się zmywa. Skóra po zmyciu jest mięciutka i gładka w dotyku. Nie spodziewałam się aż tak dobrych efektów pielęgnacyjnych po produkcie do demakijażu. Balsam w żaden sposób nie podrażnił cery, nie przesuszył oraz jej nie zapchał i nie spowodował wysypu. Stosuję go oczywiście jako pierwszy krok w oczyszczaniu skóry. 



INCI: Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Polyethylene, PEG-20 Glyceryl Triisostearate, Sorbeth-30 Tetraoleate, Glycine Soja (Soybean) Seed Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Citrus Limon (Lemon) Peel Extract, Tocopheryl Acetate, Lavandula Angustifolia (Lavender) Extract, Citrus Aurantifolia (Lime) Peel Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Prunus Persica (Peach) Fruit Extract, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Extract, Coriandrum Sativum (Coriander) Fruit/Leaf Extract, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Cupressus Sempervirens Leaf/Stem Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Jasminum Officinale (Jasmine) Flower/Leaf Extract, Plumeria Rubra Flower Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Rose Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Jojoba Oil/Macadamia Seed Oil Esters, Water, PEG-8 Caprylic/Capric Glycerides, Octyldodeceth-25, Squalene, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Sodium Hyaluronate, Phytosteryl Macadamiate, Phytosterols, Tocopherol, Limonene, Citral, Linalool


Podsumowanie


Bardzo się polubiłam z tym kosmetykiem! HYDROPEPTIDE oczyszczający balsam roślinny urzeka mnie swoim zapachem i delikatnością dla mojej skóry. Cieszę się, że tak z nim trafiłam i nie natknęłam się na bubel. Myślę, że produkt nada się dla każdego typu cery i mogę wam go śmiało polecić!


Stosujesz dwuetapowe oczyszczanie twarzy?

Chroń swoją skórę! Mesoestetic Mgiełka do twarzy SPF 50+ oraz Mgiełka do ciała SPF 30+ | 4skin

Przyznajcie, ile razy nie użyliście kosmetyku z filtrem, ponieważ zostawia na skórze lepką warstwę i biały nalot? A ile razy go nie użyliście, bo najzwyczajniej w świecie nie lubicie takich produktów? O tym jak ważna jest ochrona przeciwsłoneczna trąbię nie od dziś, a wiedzę w pigułce znajdziecie w tym wpisie


W tym poście przychodzę do Was z kolejnymi produktami chroniącymi naszą skórę - nie tylko twarzy, ale całego ciała. Zapraszam na recenzję Mesoestetic Mesoprotech Antiaging Facial Sun Mist Mgiełka do twarzy SPF 50+  oraz Mesoestetic Mesoprotech Antiaging Body Sun Mist Mgiełka do ciała SPF 30+.



Chroń cerę przed fotostarzeniem!

Produkt rekomendowany do każdego typu skóry. Stanowi doskonałe uzupełnienie bazowych produktów z linii Mesoprotech. Występuje w postaci lekkiej, odświeżającej mgiełki, nie wymagającej rozmasowywania. Może być z powodzeniem aplikowana w dowolnym momencie dnia, nawet na makijaż. Idealna również dla sportowców ponieważ może być aplikowana na mokrą skórę. Zapewnia wysoki stopień ochrony SPF 50 przed pełnym spektrum promieniowania UVA, UVB, HEV i IR. Dzięki obecności antyoksydantów zapewnia także skórze działanie antyoksydacyjne i przeciwstarzeniowe.


Kompleks mesoprotech®

Fotorezyst szerokiego spektrum: ochrona przed promieniowaniem UVB + UVA. Ochrona przed światłem widzialnym (HEV) i światłem podczerwonym (IR). Optymalne połączenie filtrów fizycznych, biologicznych i / lub chemicznych


Działanie przeciwstarzeniowe:

Collagen pro-47. Składnik stworzony na bazie ekstraktów roślinnych, który zwiększa produkcję białka szoku cieplnego (HSP-47). Chroni kolagen w skórze, a także wspomaga produkcję włókien kolagenowych typu I, zwiększając ich obecność i jakość w macierzy pozakomórkowej. Zapobiega fotostarzeniu skóry, a także poprawia jej elastyczność i jędrność.

Witamina E. Zapewnia działanie przeciwutleniające i ochronne 



Mesoestetic Mgiełka do twarzy SPF50+, jak sprawdziła się u mnie?


Podczas testów mgiełki do twarzy SPF 50+ od Mesoestetic nie zauważyłam nic niepokojącego. Nie pojawiły się żadne podrażnienia, nic mnie nie swędziało i nic się nie czerwieniło. Nie pojawiły się żadne reakcje alergiczne, a skóra twarzy była miękka i przyjemna w dotyku, dodatkowo nawilżona i nie kleiła się. Początkowo po spryskaniu nią skóry wydostaje się biała pianka, która po chwili zmienia się w tłustą warstwę, ale nie bójcie się - ta warstwa dosyć szybko się wchłania, dzięki czemu nie mamy efektu lepienia się skóry, ani tłustego filmu. Posiada bardzo przyjemny, delikatny dozownik, a jej niewielki rozmiar idealnie mieści się w torebce (nawet tej mikro). W aerozolu znajduje się 60 ml i przyznam, że żałuję, iż nie ma jej tam więcej. 


Oczywiście skusił mnie fakt bardzo wysokiej ochrony jaką deklaruje producent. Aktualnie sporo czasu spędzam na zewnątrz przy pierwszych pracach nad budową domu. Mgiełka jest dla mnie najlepszą formą reaplikacji w tym czasie. Musiałam oczywiście działać w pełnym słońcu. Po powrocie nie miałam jednak czerwonej skóry. Choć podczas takich prac człowiek się poci, to nie czułam się ani oblepiona, ani kosmetyk absolutnie nie przeszkadzał mi na skórze. Producent zaleca, aby aplikację powtarzać co 2-3 godziny.




Lekka formuła i błyskawiczna aplikacja 

Produkt rekomendowany do fotoochrony każdego typu skóry, nawet najbardziej wrażliwej. Występuje w postaci lekkiej, odświeżającej mgiełki, dzięki czemu może być aplikowana w dowolnym momencie dnia - zarówno podczas spaceru jak i aktywności fizycznej. Jest to produkt idealny dla sportowców, ponieważ może być aplikowany również na mokrą skórę, nie wymaga osuszania. Zapewnia wysoki stopień ochrony SPF 30 przed wszystkimi rodzajami promieniowania UVA, UVB, HEV i IR. Dzięki obecności antyoksydantów zapewnia także skórze działanie antyoksydacyjne i przeciwstarzeniowe. Sprawia, iż skóra jest doskonale zabezpieczona oraz nawilżona.


W mgiełce do ciała Mesoestetic SPF 30+ znajdziemy te same składniki aktywne co w produkcie do twarzy - Kompleks mezoprotech®, Kolagen pro-47, Witamina E. Producent zaleca, aby aplikację powtarzać co 2-3 godziny.


Ochronna mgiełka SPF30+ od Mesoestetic


Mgiełka SPF30+ Mesoestetic opakowaniem przypomina dezodorant. Ma pojemność 200 ml, a jak na kosmetyk w areozolu jest to sporo. Ale czym wyróżnia się ta mgiełka? Ma formę olejkową, a po nałożeniu na skórę, pokrywa ją produktem podobnym w działaniu do suchego olejku. Nie ma białych śladów. Nic się nie lepi i nie klei. Jeśli szukacie matu, to nie będzie to na pewno produkt dla Was. Polubią go fanki glow. To świetna opcja na szybkie spryskanie szyi czy dekoltu w biegu, ewentualnie twarzy jeśli nie nosicie tego dnia makijażu. Przez swoją konsystencje pięknie podkreśla dekolt. Nie mogę się doczekać, aż będę mogła stosować je na nogi latem!


Podsumowując..


Mgiełki to komfortowe rozwiązanie w celu szybkiego zapewnienia skórze nawilżenia, przywrócenia równowagi, złagodzenia podrażnień, czy zagwarantowania ochrony przeciwsłonecznej. Są idealnym rozwiązaniem dla osób, które w produktach ochronnych cenią sobie nie tylko skuteczność, ale i wygodę.


Znacie którąś z tych mgiełek? A może macie swoich ulubieńców wśród Mesoestetic?