stycznia 15, 2020

Zestaw do brwi i konturowania oka oraz gąbeczki do makijażu KillyS z serii Pastelove

Zestaw do brwi i konturowania oka oraz gąbeczki do makijażu KillyS z serii Pastelove
Już jakiś czas temu dostałam od marki KillyS oraz agencji Efekt PR do przetestowania zestaw do brwi i konturowania oka oraz dwie gąbeczki do makijażu. Markę KillyS poznałam dużo wcześniej przez stosowanie różnorodnych odżywek czy oliwek do paznokci, jednak z pędzlami tej firmy przyznaję, że nie miałam wcześniej do czynienia. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać i muszę stwierdzić, że akcesoria bardzo mnie zaskoczyły.



KillyS Pastelove ♥

Produkty kupiły mnie od razu swoimi pięknymi kolorami! Uwielbiam pastelowe odcienie, a te które oferuję nam KillyS są naprawdę cudowne. Dodatkowo trzeba wspomnieć, że zarówno gąbeczka jak i włosie pędzli do makijażu z serii Pastelove wzbogacono pudrem zielonej herbaty słynącej z właściwości kojących, antybakteryjnych i bogactwa antyoksydantów. Zielona herbata sprzyja dłuższemu zachowaniu czystości włosia. Dzięki tym właściwościom pędzle są idealne dla cery wrażliwej. 



KillyS, Pastelove, zestaw do brwi i konturowania oka 

Na początek należy zwrócić uwagę na skuwki tych pędzli kochani! Te matowe serduszka totalnie przyciągają wzrok, są mega urocze i za każdym razem nie mogę się na nie napatrzeć. 

Przejdę już do tego, jak mi się sprawdziły. Zacznijmy od pędzelka do brwi #06, który jest skośnościęty, natomiast nie jest on taki mały i bardzo drobno ścięty jak większość tego typu pędzli. I jeśli chodzi o brwi to uważam, że świetnie sprawdza się podczas nakładania cieni, dlatego, że od razu jesteśmy w stanie rozetrzeć produkt i nie potrzebujemy do tego żadnego dodatkowego grzebyczka. Odnośnie bardziej precyzyjnych prac, jak na przykład dorysowywanie pojedynczych włosków czy kreski to może być nieco ciężej. Natomiast do miękkiego wypełniania brwi sprawdził mi się naprawdę super. 

Pędzel do konturowania oka #07 ekstra sprawdza się do rozcierania kreski przy linii rzęs oraz do nakładania cieni na dolnej powiece. Nakładam nim również cień bądź rozświetlacz w kącik oka, aby rozjaśnić całość. 

Włosie pędzli jest syntetyczne, niesamowicie mięciutkie. Można je stosować zarówno do produktów suchych, sypkich, jak i do mokrych. Właśnie dzięki temu, że jest to włosie syntetyczne to nam nie zafarbuje, myje się je z wielką łatwością i jest z nimi po prostu mniej problemów. 


KillyS, Pastelove, gąbka do makijażu

Miętowa gąbeczka z serii pastelove jest ścięta idealnie, by móc nakładać baking pod okiem i idealnie dojechać do wewnętrznych kącików. Wystarczy zmoczyć ją odrobiną wody, odcisnąć jej nadmiar, a wtedy staje się ona wystarczająco miękka. Nie jest najbardziej miękką gąbką na świecie, jednak nie należy do tych twardych. Precyzyjnie doklepiemy nią każdy kosmetyk, dodatkowo nie pochłania produktów, gdy jest nawilżona. 


KillyS, Pro, gąbka do makijażu

Gąbka posiada świetny design oraz wyjątkowy kształt. Produkt posiada liczne ścianki, każda z nich jest przeznaczona do innej części twarzy, osobiście uważam że jest to świetne rozwiązanie, bardzo praktyczne. Gąbka pod wypływem wody zmienia swoją wielkość dwukrotnie. Staje się mięciutka jak chmurka i bardzo miła w dotyku. Precyzyjnie nakłada produkty płynne na twarz, nie pozostawiając smug i plam.


Podsumowanie

Jestem naprawdę zadowolona z każdej przetestowanej rzeczy. Nie ma wątpliwości, że pędzelki i gąbeczki nie tylko idealnie sprawdzają się przy wykonywaniu makijażu, ale również cieszą oko. Od razu można zauważyć, że marka kładzie duży nacisk na jakość. Ja na pewno skuszę się na więcej rzeczy od KillyS! 



Miałaś okazję poznać akcesoria do makijażu z serii Pastelove? 


stycznia 11, 2020

Kuracja kwasowa - The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution

Kuracja kwasowa - The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution
Marka The Ordinary naprawdę sporo czekała na swój debiut tutaj. Naczytałam się wiele dobrego i aby poznać się z tymi produktami zdecydowałam się na dwa, które najbardziej wpadły mi w oko. Mowa tutaj o serum z witaminą B3 i cynkiem (niacinamide 10% + zinc 1%) oraz peelingu złuszczającym (AHA 30% + BHA 2%).

Takim właśnie sposobem przychodzę dzisiaj z recenzją peelingu. Czy rzeczywiście jest to taki hit? Czy jest to kosmetyk godny polecenia? Zapraszam do lektury!



The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution

W swoim składzie produkt zawiera takie kwasy jak: 30% AHA - glikolowy, mlekowy, winowy, oraz cytrynowy i 2% BHA, czyli kwas salicylowy. Dodatkowo zawiera także kwas hialuronowy, witaminę B5, wyciąg z korzeni marchwi, sok z liści aloesu oraz pochodną tasmańskiego pieprzu. Nie zawiera alkoholu, silikonów, olejów. 

Działanie peelingu według producenta: regulacja pracy gruczołów łojowych, działanie antybakteryjne i przeciwzapalne, oczyszczenie zaczopowanych ujść gruczołów łojowych, wyrównanie kolorytu, złuszczenie zrogowaciałej warstwy naskórka, spłycanie drobnych zmarszczek i blizn, przy regularnym stosowaniu wpływa korzystnie na strukturę skóry. 
Przeznaczony do każdego typu cery prócz naczyniowej, wrażliwej, alergicznej.

Pełen skład: Glycolic Acid, Aqua (Water), Aloe Barbadensis Leaf Water, Sodium Hydroxide, Daucus Carota Sativa Extract, Propanediol, Cocamidopropyl Dimethylamine, Salicylic Acid, Potassium Citrate, Lactic Acid, Tartaric Acid, Citric Acid, Panthenol, Sodium Hyaluronate Crosspolymer, Tasmannia Lanceolata Fruit/Leaf Extract, Glycerin, Pentylene Glycol, Xanthan gum, Polysorbate 20, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Ethylhexylglycerin, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol.



The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution - cena i dostępność

Peeling The Ordinary kupiłam na Cosibella za 31zł. Stacjonarnie możecie zakupić go w Douglasie (35zł), w którym zresztą jest darmowa dostawa do perfumerii. Tam też często zdarzają się bardzo korzystne promocje na te kosmetyki. 


The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution - jak stosować

Należy pamiętać o tym, że produktu ze wzlęgu na duże stężenie kwasowe nie powinien być aplikowany w porannej pielęgnacji. Ważne, by omijać okolice oczu, ust, skrzydełek nosa, błon śluzowych i wszelkich zmian skórnych. Na oczyszczoną, ale całkowicie suchą twarz nakładam zazwyczaj 3 pipetki produktu. Kolor znacznie ułatwia nam aplikację, ponieważ doskonale widać, gdzie został już nałożony. Peeling The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution ma lekko galaretowatą konsystencję, nieco zastyga. Co dalej? Tonizujemy skórę i nakładamy albo maseczkę, albo od razu preparaty pielęgnujące. 

Kiedy używałam go po raz pierwszy, peeling zmyłam po około 6-7 minutach, ponieważ występowało delikatne pieczenie. Kolejne użycia trzymałam produkt maksymalny czas o jakim wspomina producent. Należy pamiętać o stosowaniu wysokich filtrów UV, aby chronić skórę przed poparzeniami słonecznymi. Pamiętajcie, że to nie jest kosmetyk do codziennego stosowania.



The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution - efekty

Pierwsze wrażenie po użyciu było zauważalne od razu po aplikacji. Skóra była wygładzona i zarazem miękka. Po zmyciu kosmetyku nie czuć żadnego dyskomfortu na skórze, takiego jak na przykład ściągnięcie. Koloryt cery jest widocznie rozjaśniony, ujednolicony, a buzia naprawdę prezentuję się bardzo dobrze. Niestety, nie pozbędziecie się dzięki niemu blizn potrądzikowych czy przebarwień.  

Największym plusem tego kosmetyku jest to, że świetnie radzi sobie z zaskórnikami, jak również rozszerzonymi wcześniej porami! Dodatkowo wszelkie nieoczekiwane niespodzianki goją się w szybszym tempie. Tutaj trzeba mu przyznać oczywiście kciuka w górę! 

Ponadto nie zauważyłam żadnego intensywnego złuszczenia, błyszczenia ani dodatkowego wysypu niedoskonałości spowodowanego rzekomym oczyszczaniem się cery.


Podsumowanie

Uważam, że kosmetyk jest fajną dodatkową kuracją w okresie jesienno-zimowym. Lubię go, chociaż nie wywołał u mnie tak zwanego efektu wow, szczerze przyznaję, że liczyłam na troszkę więcej. Mimo to zachęcam do wypróbowania peelingu The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution do pielęgnacji szczególnie skóry tłustej, mieszanej, problematycznej. Plus brak efektu jaszczurki i niska cena zdecydowanie przemawiają na jego korzyść. 



Znasz ten peeling? Jak sprawdził się Tobie? 

stycznia 05, 2020

Moje TOP 5 ulubionych wosków Yankee Candle na zimę!

Moje TOP 5 ulubionych wosków Yankee Candle na zimę!
Nie oszukujmy się - zapachów zimowych jest naprawdę mnóstwo i wszystkich z nich na pewno nie znam, jednak w swojej kolekcji mam ich naprawdę sporo. Jedne lubię bardziej, drugie zdecydowanie mniej, ale dzisiaj chciałabym przedstawić Ci moją topową 5! 




Moje TOP 5 ulubionych wosków Yankee Candle na zimę

Będą to zapachy, które siedzą mi w głowie, gdy tylko zamierzam odpalić kominek właśnie w tegorocznym sezonie zimowym. Przy wyborze zapachów, kierowałam się tylko i wyłącznie własnymi odczuciami, więc post będzie czysto subiektywny. Niestety bardziej podobają mi się zapachy z kolekcji sprzed kilku lat, dlatego też dominują w tym poście. Nie jestem w stanie uszeregować zapachów w żadnej kolejności, dlatego umiejscowienie jest mniej lub bardziej przypadkowe.



Yankee Candle Winter Wonder 

Olśniewająca zimowa mieszanka szampana i cytrusów, wanilii i srebrnego balsamu.

Nuty zapachowe 

  • nuty głowy: zmrożona cytryna, mroźne powietrze
  • nuty serca: akord szampana, srebrna jodła balsamiczna
  • nuty bazy: wanilia,  piżmo

Nienachalny, ciekawy, nieoczywisty.  Ma wiele realistycznych nut zapachowych, za co ogromny plus ode mnie, ale jednocześnie zachowuje sporą złożoność i wielowarstwowość.  Jest to zupełnie inna świąteczna interpretacja, niż klasyki gatunki z goździkami, cynamonem czy jabłkiem. 


Yankee Candle Red Apple Wreath

Świąteczny zapach stworzony z aromatu słodkich dojrzałych jabłek, cynamonu i orzechów włoskich.

 Nuty zapachowe

  • nuty głowy: złote jabłka, liść cynamonu, goździki
  • nuty serca: skórka z jabłek, orzechy laskowe, brązowy cukier
  • nuty bazy: bursztyn, topione masło, syrop klonowy, wanilia

Ciepły, rozgrzewający aromat naturalnego wianka przyozdobionego darami natury, zrodzonymi późną jesienią, zawieszony nad kominkiem w przytulnej chatce. Znaleźć tu można kilka soczystych, czerwonych jabłek, garść dekoracyjnych orzechów i szczyptę esencjonalnego cynamonu. Wszystkie te składniki zostały zmieszane, naturalnie spreparowane i obficie polane słodkim syropem klonowym!


Yankee Candle Glittering Star

Zapach migotliwy jak błyszcząca gwiazdka - drzewo sandałowe ożywione aromatem cukrowych landrynek i imbiru.

 Nuty zapachowe

  • nuty głowy: musujący imbir, czarna porzeczka
  • nuty serca: słodka śliwka, gałka muszkatołowa
  • nuty bazy: paczula, bursztyn, drzewo gwajakowe, drzewo sandałowe

Obok owocowych nut, wyraźnie pojawiają się ciepłe nuty drzewne, które nadają kompozycji głębszego wymiaru. Całość przełamuje charakterystyczna, ostra woń imbiru, dzięki której zapach nabiera pazura. Zapach naprawdę cudny - zarówno etykieta jak i kompozycja


Yankee Candle Spiced White Cocoa 

Harmonia kontrastów: słodycz białej czekolady, solony karmel i toffi doprawione szczyptą gałki muszkatołowej.

 Nuty zapachowe

  • nuty głowy: białe kakao
  • nuty serca: słony karmel, słodka śmietanka, gałka muszkatołowa
  • nuty bazy: toffi

Kolejna doskonała odskocznia od typowo świątecznych nut. Z jednej strony słodki, z drugiej ma takie twarde, gorzkawe nuty. Opis jest dosyć trafiony, solonego karmelu za bardzo nie czuję, jednak biała czekolada z gałką muszkatołową to dokładnie ten zapach, który uwalnia się z kominka. 


Yankee Candle Evergreen Mist

Spokojny spacer przez pokryty śniegiem las, gdy w powietrzu unosi się rześka mgiełka oświetlona promieniami porannego słońca.

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: igły sosny, skórka pomarańczy, leśne powietrze
  • nuty serca: zielona kora, eukaliptus
  • nuty bazy: wanilia, orzechy

Dzięki temu zapachowi naprawdę czuję się jak na spacerze po lesie, gdy wokół mnie panuje typowo zimowa atmosfera. Obok charakterystycznej nuty iglaków czuć w nim też słodkie pomarańcze, mroźnego eukaliptusa i nutkę orzechów. Całość miło mnie zaskoczyła, dlatego tak lubię odpalić ten zapach. 


Podsumowanie

Tak właśnie prezentuje się moja ulubiona piątka tegorocznej zimy. Co prawda pogodę mamy bardziej jesienną za oknem, jednak uwielbiam te zapachy, które właśnie przybliżają mi zimę z prawdziwego zdarzenia. 



Znasz któryś zapach z mojego zestawienia?

stycznia 02, 2020

Nowości od topestetic.pl - Be The Sky Girl! Emulsja do mycia twarzy 2w1 oraz serum do cery mieszanej i tłustej

Nowości od topestetic.pl - Be The Sky Girl! Emulsja do mycia twarzy 2w1 oraz serum do cery mieszanej i tłustej
Witam Cię w nowym roku! Mam nadzieję, że tę niezwykłą noc spędziłeś niezwykle, w gronie najbliższych Ci osób. Skoro mamy ten  Nowy Rok, stwierdziłam, że muszą być i nowości. W ostatnim czasie miałam okazję testować jak dotąd nieznaną mi markę be the Sky Girl, którą dostałam dzięki uprzejmości sklepu internetowego topestetic.pl. Pierwsze wrażenia? Paczka pięknie i porządnie zapakowana. Oprócz tego sklep zawsze nas czymś zaskoczy - ja dostałam notes, długopis, zawieszkę i dwustronne lustereczko, idealne do torebki. Dodatkowo mnóstwo próbek i zawsze darmowa dostawa, jak i zwrot! Oczywiście zawsze można liczyć na konsultacje kosmetologiczne, co moim zdaniem jest naprawdę super sprawą.



Be the Sky Girl!

Marka zachęciła mnie wyglądem, innym, trochę komiksowym i z poczuciem humoru. To na pewno wyróżnia ją spośród tłumu. Są to naturalne kosmetyki dla aktywnych i nowoczesnych kobiet. Produkty są kompilacją skutecznych, naturalnych składników aktywnych i pięknych zapachów. Zadbają o naszą skórę oraz zmysły. Be The Sky Girl to energia i radość, którą Ola i Ela chcą dzielić się z nami, kobietami.


Be the Sky Girl, Eeasy going - emulsja do mycia twarzy 2w1

Jestem delikatną emulsją łączącą w sobie oleje i łagodne substancje myjące, aby Twój demakijaż był skuteczny, szybki i przyjemny. Pokażę Ci, że oczyszczanie twarzy i demakijaż oczu to prosta sprawa i pierwszy krok do zdrowej cery. Nałóż mnie zwilżonymi dłońmi na twarz, wmasuj i spłucz ciepłą wodą, a pozostawię Twoją skórę czystą, satynowo- gładką i rozświetloną.
INCI: Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Sodium Cocoyl Glutamate, Aqua, Isopropyl Isostearate, Hydrogenated Ethylhexyl Olivate, Citric Acid, Hydrogenated Olive Oil Unsaponifiables, Xanthan Gum, Polyglyceryl –3 PCA, Tocopherol, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum, Eugenol, Linalool, Limonene.

Emulsja do mycia i demakijażu twarzy 2w1 Be The Sky Girl to plastikowa buteleczka, z pompką, o pojemności 100 ml. Jest poręczna, wygodnie się z niej korzysta, ale też kompaktowa, więc sprawdza się w podróży. Aplikator działa bez zarzutów, nic się nie zacina. Niestety przez całkowicie białe opakowanie nie jesteśmy w stanie na bieżąco śledzić stanu zużycia emulsji.

Konsystencje posiada kremową, w sumie powiedziałabym, że typową dla mleczek. Nie spływa z dłoni, a współpraca z tym kosmetykiem jest naprawdę bezproblemowa. Zapach produktu jest delikatny, ale niezwykle przyjemny! Każde użycie jest czystą przyjemnością.


Składniki aktywne, które znajdziemy w emulsji:

  • Olej słonecznikowy (Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil) - bogaty w lecytynę i witaminy, zmiękcza i wygładza skórę, ma działanie antyoksydacyjne i normalizujące, dobry również dla cery tłustej i mieszanej (nie zapycha porów), dokładnie oczyszcza skórę nie, naruszając jej bariery ochronnej; skutecznie łączy się z zanieczyszczeniami oraz sebum, aby dokładnie oczyszczać skórę
  • Roślinna substancja myjąca (pochodna kokosa) (Sodium Cocoyl Glutamate) sól sodowa kokosowych alkoholi tłuszczowych i kwasu glutaminowego; pochodzenie roślinne; substancja myjąca, pianotwórcza, surfaktant; łagodna dla skóry
  • Naturalne ekstrakty z oliwy (Hydrogenated Ethylhexyl Olivate, Hydrogenated Olive Oil Unsaponifiables) – głęboko nawilżają i odmładzają, rozświetlają skórę i zostawiają ją jedwabiście delikatną i gładką, dają efekt podobny do zastosowania silikonów, nie dając ich skutków ubocznych.  


Be the Sky Girl, Eeasy going - emulsja do mycia twarzy 2w1 - jak sprawdziła się u mnie?

Kosmetyk jest naprawdę delikatny, ale idealnie usuwa brud i zanieczyszczenia. Stosuję go tak jak zaleca producent - nakładam wilgotnymi dłońmi na twarz i masuję kulistymi ruchami. Robię to dwa razy, gdy mam na sobie makijaż. Świetnie radzi sobie z jego usunięciem, nie podrażnia skóry, ani jej nie wysusza. Emulsja w połączeniu z wodą staje się bardziej rozwodniona i zawartość jednej pompki wystarcza wtedy na rozprowadzenie i wmasowanie na powierzchni całej twarzy. Przyjemnie na niej osiada, nie zsuwając się i nie uciekając. Po umyciu i osuszeniu twarzy nie pojawia się też efekt ściągnięcia czy uczucie swędzenia. Stosuję rano i wieczorem. 




Be the Sky Girl, Keep pure - serum do cery tłustej i mieszanej

Łączę w sobie wysoko stężone ekstrakty roślinne z różnych zakątków świata – od bukwicy zwyczajnej po żywokost lekarski. Wszystko po to, aby silnie oczyścić, zmatowić i ukoić niedoskonałości skóry. Użyj mnie na noc lub na dzień, pod krem z serii FACE, a od rana będziesz mogła się cieszyć odświeżoną, matową, zdrowszą cerą. Jak pachnę? Pachnę składnikami aktywnymi - jak najcudowniejsze, ziołowe spa!
INCI: Aqua, Glycerin, Niacinamide, Polyglyceryl-4 Caprate, Lactobacillus Ferment, Sodium Polyacrylate Starch, Xylitylglucoside, Salix Alba Bark Extract, Symphytum Officinale Root Extract, Aloe Barbadensis Extract, Stachys Officinalis Flower/Leaf/Stem Extract, Hamamelis Virginiana Bark/Twig Extract, Centella Asiatica Root Extract, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Hyaluronic Acid, Anhydroxylitol, Xylitol, Lactobacillus, Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Alcohol, Lavandula Angustifolia Oil, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Linalool.

Serum dla cery tłustej i mieszanej zamknięte jest w białym, plastikowym opakowaniu o pojemności 30ml, z charakterystycznymi dla marki nadrukami. Do aplikacji służy wygodna pompka z niewielkim otworem, przez który wypływa serum. Nawet, jeśli dociśniemy ją do końca, to daje całkiem przyzwoitą ilość, dzięki czemu nie ma obaw że weźmiemy zbyt dużo.

Konsystencja kosmetyku jest żelowa, szybko się wchłania. Jego zapach nie wszystkim może przypaść do gustu, ponieważ wyczuwalne są tu szczególnie nuty ziołowe. Nie trzeba się jednak o to obawiać, ponieważ po nałożeniu nie jest wyczuwalny na skórze.


Składniki aktywne, które znajdziemy w serum: 

  • Witamina B3 (Niacinamide) – działa przeciwzapalnie, sprzyja gojeniu i regeneracji skóry, wykazuje działanie antytrądzikowe, zmniejsza nadmierną produkcję sebum oraz redukuje wielkość porów skóry, stymuluje produkcję ceramidów.
  • Ekstrakt z kokosa (Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract) - intensywnie nawilża skórę, pozostawia ją miękką i idealnie wygładzoną, jest bogaty w witaminy, które poprawiają elastyczność skóry oraz w antyoksydanty
  • Wyciąg z kory wierzby białej (Salix Alba (Willow) Bark Extract) – wykazuje silne działanie przeciwtrądzikowe - działa ściągająco, przeciwzapalnie, bakteriobójczo i antyoksydacyjnie, tonizuje, odżywia i koi, uszczelnia naczynia włosowate;
  • Żywokost lekarski (Symphytum Officinale Root Extract) - wykazuje silne właściwości regenerujące i nawilżające, działa przeciwzapalnie, likwiduje zaczerwienienia, łagodzi objawy trądziku różowatego, zawiera alantoinę, która łagodzi podrażnienia, stymuluje gojenie i regenerację skóry;
  • Aloes (Aloe Barbadensis Extract) -  wzmaga syntezę kolagenu i elastyny w skórze, przyspiesza procesy gojenia, poprawia elastyczność i jędrność skóry, nawilża ją i wygładza oraz działa antyoksydacyjnie, odmładzając skórę, pomaga również na trądzik i reguluje wydzielanie sebum – ma działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze i antybakteryjne, dodatkowo uspokaja skórę 
  • Bukwica lekarska (Stachys Officinalis Flower/Leaf/Stem Extract) - działa ściągająco, przeciwzapalnie, przyspiesza regenerację naskórka, goi rany, niszczy bakterie i wirusy, odkaża miejscowo i hamuje krwawienia;
  • Oczar wirginijski (Hamamelis Virginiana Bark/Twig Extract) – ma działanie przeciwzapalne, przeciwutleniające, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, przeciwkrwotoczne i uszczelniające naczynia włosowate, 
  • Wąkrota azjatycka (Centella Asiatica Root Extract) - stymuluje  produkcję kolagenu, działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie, wpływa na redukcję zmarszczek oraz przeciwdziała powstawaniu nowych, działa przeciwobrzękowo, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, wygładza skórę i zmniejsza przebarwienia i blizny;
  • Kwas hialuronowy (Hyaluronic Acid) – wspomaga regenerację tkanek, spłyca zmarszczki, wypełniając je, zmniejsza ich widoczność, mocno nawilża naskórek i ułatwia wchłanianie korzystnych składników kosmetyku, podnosi elastyczność skóry, tworzy na niej film ochronny oraz działa kojąco i łagodząco.

Be the Sky Girl, Keep pure - serum do cery tłustej i mieszanej - jak sprawdziło się u mnie?

Kosmetyk bardzo sprawnie rozprowadza się po skórze i szybciutko wchłania. Nie pozostawia żadnego nieprzyjemnego, uciążliwego filmu, ale skóra jest minimalnie lepka. Efekty widoczne są już o poranku. Skóra jest zdrowo zmatowiona, wyraźnie wygładzona i mięciutka. Po kilku użyciach zauważyłam, że zostały wyciszone stany zapalne, pory są ładnie oczyszczone i domknięte. Serum nie powoduje żadnego dyskomfortu na skórze, nie podrażnia i nie zapycha. Optymalnie nawilża. Jak już wspomniałam, goi niedoskonałości i sprawia, że nie pojawiają się nowe. Skóra wygląda na oczyszczoną, nawilżoną, po prostu zdrowszą i w dobrej kondycji. Bardzo cieszy mnie fakt zmatowionej skóry i mniej rzucających się w oczy porów. Serum początkowo stosowałam tylko wieczorem, jednak dałam mu szansę również w dzień i okazało się, że świetnie współgra z makijażem. 



Be the Sky Girl - podsumowanie

Cieszę się, że pierwszy post tego roku mogłam napisać tak pozytywny! Kosmetyki Be the Sky Girl okazały się być naprawdę pozytywnym zaskoczeniem, bardzo się cieszę że miałam okazję poznać tę markę. Oba kosmetyki zakupicie w sklepie topestetic.pl




Znasz kosmetyki marki Be the Sky Girl?

grudnia 29, 2019

Grudniowe denko | Ostatnie zużycia roku 2019

Grudniowe denko | Ostatnie zużycia roku 2019
Jak tam po świętach? Brzuszki napełnione, a prezenty rozpakowane? Pochwalcie się co dostaliście! Przed nami jeszcze sylwester, który mam nadzieję, będzie dla Ciebie niezapomniany. A dzisiaj przygotowałam prawdopodobnie już ostatni wpis tego roku i jak mogliście zauważyć będą to grudniowe zużycia.

Zapraszam na miesięczny projekt denko. 


Pielęgnacja ciała

YOPE, Balsam do ciała i rąk 'Figa' - Wchłania się błyskawicznie, nie pozostawia tłustej ani lepkiej warstwy i sprawia, że skóra jest bardzo dobrze nawilżona, zregenerowana i ujędrniona. Zazwyczaj stosowałam go na noc, a rano budziłam się z bardzo gładką i elastyczną skórą. Dodatkowo pompka, która kupiła mnie od razu, na wejściu. 
JANTAR, Nawilżający balsam do rąk z esencją bursztynową i srebrem - Bardzo fajny krem do rąk z wygodna pompka, która zdecydowanie ułatwia aplikacje kremu. Miło pachnie, szybko się wchłania i zdecydowanie poprawia kondycje rąk.

ORGANIC SHOP, Coffee & Sugar, Body Scrub - Liczyłam na piękny kawowy zapach, ale niestety ten scrub pachnie bardziej tak mlecznie, słodko. Posiada cukrowe drobinki, które świetnie masują skórę. Naskórek jest idealnie złuszczony. Konsystencja produktu jest bardzo gęsta nie rozpada się on od razu w dłoniach. 



Pielęgnacja twarzy

NACOMI, Krem arganowy pod oczy - Produkt łatwo się rozprowadza, ale nie wchłania się do końca, zwłaszcza, jeśli nałożymy większą ilość.  Fajnie działa także na wszelkie obrzęki po nieprzespanych nocach, jeśli wcześniej potrzymamy go w lodówce. Skóra pod oczami jest świetnie nawilżona. Niestety nie zauważyłam redukcji ceni pod oczami czy chociażby lekkiego rozjaśnienia tej strefy.
DUETUS, Krem na dzień - Jest to naprawdę lekki kosmetyk, idealny na dzień, pod makijaż. Jego wadą może być brak widocznego nawilżenia, dlatego nie sprawdzi się z pewnością na skórach skłonnych do przesuszeń. Produkt jest wydajny, dobrze rozprowadza się po skórze i szybciutko wchłania. 

DUETUS, Krem na noc -  Od razu czuć jego działanie odżywcze, nocą działa tu armia składników aktywnych, regenerujących cerę. Skóra po tym produkcie jest świetnie nawilżona, mniej się przetłuszcza i jest aksamitna w dotyku. 



Pielęgnacja włosów

Produkty te pokazywałam Wam już w ostatnim denku. Zakupiłam ponownie zestaw tej marki, polecając go jednocześnie mamie. Jak się okazało był to błąd, bo kosmetyki tak jej podpasowały, że razem zużyłyśmy je w miesiąc! :D
BE COLOR Shampoo, Caviar, Keratin & Collagen - Włosy po użyciu kosmetyku są doskonale oczyszczone, nawilżone i chronione po farbowaniu i innych zabiegach chemicznych. Dzięki pH 5.5, łuska włosa jest domykana, a włos znacznie bardziej lśniący.

BE COLOR Mask, Caviar, Keratin & Collagen - Włosy po spłukaniu produktu są niewiarygodnie miękkie i elastyczne. Stosuje ją w połączeniu z szamponem przez co pięknie lśnią i są cudownie nawilżone! 



Kosmetyki kolorowe

BOURJOIS, Always Fabulous - Podkład jest jednym z moich ulubionych i na twarzy wygląda jak milion dolców. Nie przeszkadza mi nawet fakt, że czasem może wymagać przypudrowania, ale jestem na tym etapie makijażowej drogi, że wolę się przypudrować niż zaszpachlować czymś ciężkim. 
LOVELY, Gold highlighter - Rozświetlacz ma piękny, złoty kolor, tworzy na kościach jarzmowych przepiękną taflę. Ma bardzo mocny pigment, więc jak ktoś nie chciałby z nim przesadzić to polecam nakładać go lekką ręką. Przy dokładnym przyjrzeniu się widzę małe drobinki, ale nie jest to jakiś chamski brokat. 



Grudniowe denko | Ostatnie zużycia roku 2019 - podsumowanie

To tyle z mojego denka - nie ma tego dużo, ale nie chcę bez sensu trzymać pustych opakowań. I tak jestem dumna z tych zużyć, tym bardziej, że to ostatnie denko tego roku! Największa radość jest wtedy, gdy pokazuję dany kosmetyk kolejny raz♥
 
A teraz życzę Ci, abyś w ten Nowy Rok weszła z radością w sercu. Aby nigdy nie odstępowała Cię nadzieja na lepsze jutro i wiara w to, że nie ma rzeczy niemożliwych. Życzę także wszechogarniającej miłości zarówno od ludzi jak i do ludzi. Aby otaczały Cię osoby, które będą dla Ciebie motorem do działania.


Jak Twoje zużycia? Znasz coś z mojego denka?