stycznia 15, 2020

Zestaw do brwi i konturowania oka oraz gąbeczki do makijażu KillyS z serii Pastelove

Już jakiś czas temu dostałam od marki KillyS oraz agencji Efekt PR do przetestowania zestaw do brwi i konturowania oka oraz dwie gąbeczki do makijażu. Markę KillyS poznałam dużo wcześniej przez stosowanie różnorodnych odżywek czy oliwek do paznokci, jednak z pędzlami tej firmy przyznaję, że nie miałam wcześniej do czynienia. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać i muszę stwierdzić, że akcesoria bardzo mnie zaskoczyły.



KillyS Pastelove ♥

Produkty kupiły mnie od razu swoimi pięknymi kolorami! Uwielbiam pastelowe odcienie, a te które oferuję nam KillyS są naprawdę cudowne. Dodatkowo trzeba wspomnieć, że zarówno gąbeczka jak i włosie pędzli do makijażu z serii Pastelove wzbogacono pudrem zielonej herbaty słynącej z właściwości kojących, antybakteryjnych i bogactwa antyoksydantów. Zielona herbata sprzyja dłuższemu zachowaniu czystości włosia. Dzięki tym właściwościom pędzle są idealne dla cery wrażliwej. 



KillyS, Pastelove, zestaw do brwi i konturowania oka 

Na początek należy zwrócić uwagę na skuwki tych pędzli kochani! Te matowe serduszka totalnie przyciągają wzrok, są mega urocze i za każdym razem nie mogę się na nie napatrzeć. 

Przejdę już do tego, jak mi się sprawdziły. Zacznijmy od pędzelka do brwi #06, który jest skośnościęty, natomiast nie jest on taki mały i bardzo drobno ścięty jak większość tego typu pędzli. I jeśli chodzi o brwi to uważam, że świetnie sprawdza się podczas nakładania cieni, dlatego, że od razu jesteśmy w stanie rozetrzeć produkt i nie potrzebujemy do tego żadnego dodatkowego grzebyczka. Odnośnie bardziej precyzyjnych prac, jak na przykład dorysowywanie pojedynczych włosków czy kreski to może być nieco ciężej. Natomiast do miękkiego wypełniania brwi sprawdził mi się naprawdę super. 

Pędzel do konturowania oka #07 ekstra sprawdza się do rozcierania kreski przy linii rzęs oraz do nakładania cieni na dolnej powiece. Nakładam nim również cień bądź rozświetlacz w kącik oka, aby rozjaśnić całość. 

Włosie pędzli jest syntetyczne, niesamowicie mięciutkie. Można je stosować zarówno do produktów suchych, sypkich, jak i do mokrych. Właśnie dzięki temu, że jest to włosie syntetyczne to nam nie zafarbuje, myje się je z wielką łatwością i jest z nimi po prostu mniej problemów. 


KillyS, Pastelove, gąbka do makijażu

Miętowa gąbeczka z serii pastelove jest ścięta idealnie, by móc nakładać baking pod okiem i idealnie dojechać do wewnętrznych kącików. Wystarczy zmoczyć ją odrobiną wody, odcisnąć jej nadmiar, a wtedy staje się ona wystarczająco miękka. Nie jest najbardziej miękką gąbką na świecie, jednak nie należy do tych twardych. Precyzyjnie doklepiemy nią każdy kosmetyk, dodatkowo nie pochłania produktów, gdy jest nawilżona. 


KillyS, Pro, gąbka do makijażu

Gąbka posiada świetny design oraz wyjątkowy kształt. Produkt posiada liczne ścianki, każda z nich jest przeznaczona do innej części twarzy, osobiście uważam że jest to świetne rozwiązanie, bardzo praktyczne. Gąbka pod wypływem wody zmienia swoją wielkość dwukrotnie. Staje się mięciutka jak chmurka i bardzo miła w dotyku. Precyzyjnie nakłada produkty płynne na twarz, nie pozostawiając smug i plam.


Podsumowanie

Jestem naprawdę zadowolona z każdej przetestowanej rzeczy. Nie ma wątpliwości, że pędzelki i gąbeczki nie tylko idealnie sprawdzają się przy wykonywaniu makijażu, ale również cieszą oko. Od razu można zauważyć, że marka kładzie duży nacisk na jakość. Ja na pewno skuszę się na więcej rzeczy od KillyS! 



Miałaś okazję poznać akcesoria do makijażu z serii Pastelove? 


47 komentarzy:

  1. Pędzle wyglądają naprawdę uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej serii, ale zestaw mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pędzelki chętnie bym sobie sprawiła. Zastanawiam się nad jakimiś łatwymi w obsłudze i dobrymi kosmetykami do brwi. Jestem laikiem w tej kwestii, a chciałabym je jakoś ładnie wykonturować. Mogłabyś coś doradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zależy Ci na delikatnym podkreśleniu brwi, bez ostrych krawędzi zdecydowanie postawiłabym na cień, ewentualnie kredkę. Natomiast, jeśli szukasz czegoś do mocniejszych makijaży polecam pomadę. Mi świetnie sprawdzają się produkty Wibo :)

      Usuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji, ale nie wyobrażam sobie makijażu bez gąbeczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem, również nie wyobrażam sobie makijażu bez gąbki :)

      Usuń
  5. Nie używałam jeszcze żadnych produktów od tej firmy, ale dzięki Twojej opinii będę je mieć na uwadze. Kusi mnie przede wszystkim satysfakcjonująca jakość testowanych przez Ciebie rzeczy, a skoro na dodatek zostały ładnie wykonane, to też sympatyczny plus. Korzystając z okazji, dziękuję za odwiedziny u mnie, również zaobserwowałam Twoją stronę (jako Julita) i będę zaglądać na Twój blog. Pozdrawiam serdecznie i życzę przyjemnego wieczoru. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydałyby mi się nowe gąbki do makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej firmy ☺
    Akurat ,noszę się z zamiarem zakupu pędzli i napewno zerkne na ich asortyment - i gąbeczka i pędzle wyglądają uroczo 😍
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, gdyby zdecydujesz się na zakup daj znać jak się sprawują :)

      Usuń
  8. Przepiękne są te pędzelki a gąbeczek zawsze lepiej mieć więcej !
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zestaw jest uroczy i praktyczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam wiele dobrego o pędzlach tej marki, chętnie bym je wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I ja podzielę zachwyt nad pędzelkami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zbytnio nie przepadam za gąbkami do makijażu, ale pędzelek do konturowania oka chętnie bym przygarnęła :D Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja uwielbiam gąbeczki <3 A pędzelek mega przydatny :)

      Usuń
  13. Uwielbiam produkty tej marki! Nigdy mnie nie zawiodły.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam marki, ale pędzle wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety nie znam ale powoli szykuję się do zakupu nowej gąbeczki bo moja już zaczyna niestety pękać ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam tę pędzle tylko inny zestaw i są fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa również innych zestawów i na pewno skuszę się na inne warianty :)

      Usuń
  17. nigdy nie miałam większych wymagań do pędzli, aby tylko były milutkie. tych nie znam... a gąbeczki zadowalają mnie ostatnio z Aliexpres :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tych produktów, ale wyglądają naprawdę ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pastelowe kolory uwielbiam ;) bardzo ładne pędzelki :) ja moje kupowałam z hulu

    OdpowiedzUsuń
  20. Te pędzelki skradły moje serduszko <3 Cudne są :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie miałam okazji poznać ale estetyka tych akcesoriów bardzo do mnie przemawia!❤

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie miałam nic z tej firmy. Szczerze powiedziawszy maluję się meeega rzadko. Teraz przez brak czasu. Ale czasem robię sobie labbę i wtedy sobie pozwalam :D Mam jedną gąbeczkę od real technic (i mam ja już baardzo długo) :D W przyszłości na bank pomyślę o kupieniu nowej. Tymczasem, witaj sesjo! ;D

    Mój kanał

    Dopiero zaczynam. Jeśli możesz, to bardzo proszę o wsparcie mnie subskrypcją :D To dla mnie wiele znaczy. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ach te pastelowe kolory, uroczy zestaw 😊

    OdpowiedzUsuń
  24. Chętnie bym nabyła cały zestaw. Śliczne i zarazem profesjonalne pędzle. Pastelowe kolory jak najbardziej są dla mnie mile widziane.

    OdpowiedzUsuń
  25. jaki fjany i przydtany wpis! dodatkowo jego forma mega mi się podoba ;) i te pędzleki i gąbeckzi są przseurocze ;)!

    OdpowiedzUsuń
  26. Zestaw do brwi bym sobie kupiła. Chociaż przydałoby mi się wymienić wszystkie pędzle
    ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Och bardzo mnie ciekawi tak pastelowo różowa gąbeczka - takiej jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą przeze mnie ignorowane, a ich autorów nie odwiedzam.