maja 06, 2019

BANIA AGAFII | fitoaktywna witaminowa maseczka do twarzy

Dbanie o skórę jest dla mnie bardzo ważnym elementem codziennej rutyny. Jako, że moja cera nie wymaga specjalistycznej pielęgnacji, staram się zapewnić jej przede wszystkich nawilżenie i odżywienie, a przy okazji zadziałać troszkę przeciwzmarszczkowo. Tę firmę znam już od dawna - znam się bardzo dobrze z maseczką dziegciowa i na mleku łosia, które uważam za naprawdę świetne! Po wariant fitoaktywny sięgnęłam nie tak dawno, aby przekonać się czy ta dorówna swoim poprzedniczką i zachwyci mnie równie mocno. Jeśli ciekawi Was, jak spisuje się w mojej pielęgnacji, zapraszam do czytania dalej! :)
SŁOWA PRODUCENTA
Fitoaktywna maska wzbogacona o oleje i ekstrakty jagód z tajgi odżywia skórę w witaminy i minerały. Głęboko nawilża, wygładza cerę i wspiera odnowę skóry. Soki poziomki, tajgowej maliny i wiciokrzewu sinego są bogate w kwasy organiczne i witaminy, które przyczyniają się do głębokiego nawilżenia i odżywienia skóry. Organiczny olejek dzikiej róży zawiera witaminy A i C, dzięki czemu tonizuje skórę i zwiększa jej właściwości ochronne. Olej ałtajskiego rokitnika uaktywnia procesy odnowy skóry. 

Skład: Glycerin, Sucrose Palmitate, Sorbitane Caprylate, Vaccinium Vitis-Idaea Fruit Powder, Rubus Idaeus Seed Powder, Rosa Canina Fruit Oil, Hippophae Rhamnoides Friut Oil, Fragaria Vesca Fruit Juice, Rubus Idaeus Fruit Juice, Lonicera Caerulea Fruit Juice, Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Citric Acid, CI 16255, CI 14720, CI 19140, Caramel.
Opakowanie jest to klasyczna saszetka wielorazowego użytku. Jak dla mnie jest to strzał w dziesiątkę - rzecz higieniczna, wygodna, zajmująca niewiele miejsca. Saszetki są miękkie, więc wyciskanie maseczki przebiega bezproblemowo. Po otwarciu od razu wita nas przepiękny, słodki zapach malin i poziomek. Jest to jedna z cech, dlaczego po nią sięgnęłam :)
Formuła kosmetyku jest dosyć gęsta, żelowa, ale dobrze rozprowadza się na skórze. Ja robię to silikonowym pędzelkiem, którego zamówiłam na Aliexpress. Nie spływa podczas noszenia i łatwo się ją zmywa.
Podczas aplikacji odczuwalne jest przyjemne ciepło. Pory lekko się otwierają, dzięki czemu wszystkie składniki aktywne mogą głębiej wniknąć w skórę. Poprawia się również jej ukrwienie, co sprzyja lepszemu odżywieniu, ujędrnieniu i poprawie kolorytu. Ze względu na właściwości rozgrzewające raczej nie polecałabym tego produktu cerze naczynkowej, natomiast każdy inny rodzaj skóry może skorzystać z właściwości kosmetyku. Maseczka ma w sobie malutkie drobinki przypominające kawałki zmielonych owoców. Aż chciałoby się ją zjeść! :) Dodatkowo maski rosyjskie z tej linii są niezwykle wydajne i biorąc pod uwagę niską cenę, ich zakup jest bardzo opłacalny.
Podsumowując: owocowa kompozycja naprawdę super sprawdza się na mojej skórze ze skłonnościami do przetłuszczania się. Regularnie stosowana przynosi zauważalne efekty - odżywienie, nawilżenie i wyrównanie kolorytu, czyli rzeczy na których najbardziej mi zależy podczas pielęgnacji. Na pewno świetnie sprawdzi się na skórach suchych, tłustych i mieszanych, ale tak jak pisałam wyżej - uważałabym z cerami naczynkowymi lub bardzo wrażliwymi. Chociaż nie pobiła ona moich ulubieńców z tej linii to bez wątpliwości sięgnę po nią ponownie :)

Mieliście okazję stosować tę maseczkę? Jak sprawdza się u was fitoaktywna maska Banii Agafii? Dajcie znać :)

50 komentarzy:

  1. Uwielbiam wszelkie maseczki- zwłaszcza owocowe. Z nimi zawsze domowe SPA jest wyjątkowe.

    Dopisuję się do obserwujących. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam maseczki, ale takiej nie miałam okazji spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstyd przyznać ale nie miałam nigdy produktów tej firmy.Twoja recenzja bardzo zachęca do wypróbowania tej maski :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam szczerze, że jestem osobą, która raczej stara się unikać komentowania postów z kosmetykami, ale patrząc na tę firmę, stwierdziłam nieee, tym razem muszę!
    Zgadzam się, że opakowanie jest świetne, wygodne i nie ma z nim żadnego problemu:) Tej nie miałam jeszcze okazji wypróbować, ale jeśli tylko zobaczę ją w sklepie, na pewno chwycę po nią, bo mam jedną maseczkę z tej właśnie firmy - i uwielbiam, i cenię. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ja i jest bardzo nawilżająca. Produkty agafii są naturalne i to najważniejsze. Jeszcze żaden produkt mnie nie zawiódł.
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. O Banii Agafii ostatnimi czasy słyszę bardzo często i wydaje mi się, że przyszła pora spróbować któregoś z ich produktów. Myślę nawet o tym, żeby przetestować tę maseczkę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Maseczki nie znam ale słyszałam o tej marce same superlatywy :) Koniecznie muszę w nią zainteresować i przetestować wygląda na naprawdę ciekawą ;) Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia 🤗

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam wersję niebieską oczyszczającą i była rewelacyjna, choć po terminie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tej maseczki nie miałam ale chyba kilka razy o niej słyszałam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używam teraz maski dziegciowej tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tej wersji nie znam. Mam dziegciową i lubię jej działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię produkty owej marki! :)
    Zawarte w formule mleko dodatkowo przekonuje mnie o jej skuteczności i dobroczynnym działaniu.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Maseczek z tej firmy jeszcze nie miałam, ta wydaje się mega ciekawa, mam cerę suchą więc pewnie się sprawdzi:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tej maseczki jeszcze niw miałam, ale uwielbiam maseczki więc kiedyś na pewno ją kupię!
    Miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz słyszę o tej maseczce i szczerze powiem, że przekonałaś mnie to jej wypróbowania :D
    Kasia | mój blog

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapowiada sie całkiem ciekawie- marka jest mi znana :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie miałam żadnego kosmetyku tej firmy ale pare razy przeglądałam je w sklepie. Po Twojej recenzji myśle ze się skuszę :) choć w okolicach nosa występuje u mnie skóra naczynkowa, wiec muszę się zastanowić.
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie miałam żadnej z maseczek z tej serii, zachęciłaś mnie do wypróbowania jakiejś, szczególnie jeśli są takie wydajne ;). Takie opakowanie naprawdę wydaje się być dobrym rozwiązaniem.
    https://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam tę maseczkę i byłam z niej na prawdę zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  20. Maseczek tej firmy jeszcze nie testowałam, ale ich szampony uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  21. This sounds amazing! I'm always on a lookout for a great mask. Thank you for sharing!

    Only Yesterday

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę się na nią skusić i przetestować, jeszcze jej nigdzie nie widziałam :o
    POZDRAWIAM,
    MALWA

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię produkty tej marki, ale tego akurat nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze nie testowałam, ale z pewnością to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Musze wypróbować ta maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tej akurat nie miałam, ale kilka innych i je po prostu uwielbiam. Dają natychmiastowy, świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię te maseczki w saszetkach - fajnie mi sie sprawdzają, a pojemność jest na tyle niewielka, że nie zdążą mi się znudzić :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę w końcu wypróbować! :)

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubię maseczki. Bani agafii jeszcze nie miałam okazji poznać, muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  30. małam kiedyś jakąś inną wersję i byłm tak o zaodwolona;D

    OdpowiedzUsuń
  31. O kosmetykach Babuszki sporo słyszałam-sa to zazwyczaj dobre opinie ☺
    Sama jednak nie uzywalam nic z Bani Agafii ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  32. Looks so great. Love using masks!

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam produkty Bania Agafii, bardzo dobrze współgrają z moją cerą ♥
    Buziaki
    http://ysiakova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam maseczki a w szczególności owocowe i pięknie pachnące, słyszałam o tej maseczce dużo i z chęcią bym ją przywłaszczyła do siebie.
    Pozdrawiam!
    moda-naszym-swiatem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą maseczką. Chętnie ją zakupię i przetestuję. :)

    Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Z przyjemnością dodaję do obserwowanych. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię maseczki, średnio 2 razy w tygodniu je nakładam.
    https://inspiracjepatrycjil.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Tak bardzo żałuję, że nie mam Bani Agafii na co dzień u siebie! *mieszkam za granicą*

    fascyNATKA

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja mam cerę płytko unaczynioną, więc staram się unikać kosmetyków do twarzy dających efekt rozgrzewający. Nie służą mi. Niestety maseczka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Moja skóra z kolei wymaga bardzo specjalistycznej pielęgnacji bo jest typowo mieszana w kierunku tłustej i problematyczna także mam z nią sporo zabawy :D Ale nawilżenie i odżywienie zawsze się przyda, więc być może ta maska byłaby dla niej w sam raz, zwłaszcza skoro tak dobrze się u Ciebie spisała!
    No i jej formuła też jest dość niecodzienna oraz oryginalna - nie miałam jeszcze maski w takim kolorze i o takiej konsystencji :D

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  40. Nigdy wczesniej o niej nie slyszalam

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam te maseczki :) Same plusy - cena, wydajność i działanie. Tej wersji jeszcze nie próbowałam, ale kiedy wykończę moje zapasy, to na pewno ją zakupię.

    OdpowiedzUsuń
  42. To kolejny blog, na którym wpadam na recenzję tej maseczki :) Czuję się zaintrygowana i MUSZĘ wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  43. słyszałam o tej marce ale nigdy nic z niej nie miałam <3
    zapraszam

    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  44. Znam tę markę. Lubię szampony i maski od Babuszki Agafii- dobrze działają na moje włosy. Fajne jest też jej czarne mydło. Natomiast maski na twarz nie używałam, wolę takie w płachcie. :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Woooo słyszałam wiele dobrego o maskach do włosów tej firmy ale koniecznie muszę wypróbować do twarzy <3

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą przeze mnie ignorowane, a ich autorów nie odwiedzam.