października 09, 2019

Nowa Kosmetyka "Równowaga w płynie", czyli serum normalizująco-regenerujące do twarzy


Cześć! W dzisiejszym wpisie chciałabym wam zaprezentować pierwszy z przetestowanych przeze mnie kosmetyków polskiej, naturalnej marki Nowa Kosmetyka, które  miałam okazję testować dzięki uprzejmości sklepu internetowego Szklany Składzik. Serum "Równowaga w płynie" to kuracja do skóry problematycznej, mieszanej, tłustej, trądzikowej, z przebarwieniami i dojrzałej.

W sklepie Szklany Składzik znajdziecie same naturalne wspaniałości, a firma działa w duchu zero waste! Oprócz kosmetyków możecie zakupić tam również akcesoria do domu czy świece sojowe. Na moim instagramie w zapisanych relacjach sami możecie przekonać się jak pięknie pakowane są paczki! Jeżeli jesteście ciekawe, czy pierwsze spotkanie z marką Nowa Kosmetyka okazało się pozytywne, czy też może rozczarowujące to serdecznie zapraszam do zapoznania się wpisem.


Co o serum pisze producent? 

Są takie cery, które wymagają jakby więcej od życia. Na przykład mieszana: pory w strefie T potrafią blokować się ,,od powietrza", podczas, gdy skóra na policzkach jest sucha i ściągnięta. Albo dojrzała, która miewa zmarszczki, ale od czasu do czasu zaskakuje ,,niespodziankami" i przebarwieniami. I trądzikowa, której trzeba pomóc w oczyszczeniu, ale obchodząc się z nią bardzo łagodnie. I... zaraz, zaraz, właściwie każda cera potrzebuje zarazem delikatności, jak i bardziej zdecydowanego działania. 

Serum ,,Równowaga w płynie" jest właśnie po to, żeby wypielęgnować cerę, ale jej nie przeciążyć. Ukoić niepokój spowodowany podrażnieniem, otarciem, trądzikiem. Dobrze nawilżyć i zatrzymać to nawilżenie. Dostarczyć składników, które mają znaczenie zarówno dla rozjaśnienia i odblokowania porów cery, jak i profilaktyki oznak starzenia. 

Sposób użycia: Wstrząśnij i nałóż niewielką ilość na twarz, omijając okolice oczu.

INCI:  Woda, Olej z Owoców Dzikiej Róży, Niacynamid (Wit. B3), Mocznik, Octan Tokoferylu (Wit. E), Olejek Eteryczny z Drzewka Herbacianego, Alkohol Benzylowy, Kwas Dehydrooctowy, Kwas Mlekowy, Limonen*
*pochodzący z naturalnego olejku eterycznego

Kilka słów wstępu na temat serum

Opakowanie serum jest bardzo charakterystyczne i w sumie odkąd kosmetyki tej marki pojawiły się na rynku od razu zaczęłam je rozpoznawać po pięknej kolorowej naklejce. Jednocześnie jest naprawdę minimalistyczne, a zarazem nie da się go pomylić z żadną inną firmą. Muszę przyznać, że czym dłużej mam je na półce z kosmetykami, to tym bardziej mnie do siebie przekonuje. 

Buteleczka serum o pojemności 50g wykonana jest z brązowego, przeźroczystego szkła. Zawsze chwalę takie rozwiązanie ponieważ ogranicza to ilość światła jaka dostaje się do środka, dzięki czemu stwarza dodatkową ochronę dla produktu znajdującego się wewnątrz, co jest bardzo istotne, zwłaszcza w przypadku produktów naturalnych. Do aplikacji serum służy odkręcana pipeta z wbudowaną pompką, która nabiera taką ilość produktu jakiej potrzeba do dokładnego pokrycia całej cery. 

Do pojemniczka dołączona jest również dodatkowa etykieta na której znajdują się wszystkie potrzebne informacje takie jak data ważności, skład, sposób użycia oraz to, że serum można używać w dzień jak i w nocy. 

Naturalne serum "równowaga w płynie" jako, że jest to kosmetyk dwufazowy nie możemy zapomnieć o wstrząśnieciu go przed użyciem. Tego typu produkty naturalne mają to do siebie, że możliwe jest również występowanie osadu lub zmętnienia. Daje świetny poślizg dlatego bardzo dobrze się rozprowadza. Pozostawia po sobie tłustawą i lepką warstwę okluzyjną, jednak po kilkunastu minutach, gdy trochę lepiej się wchłonie to staje się znacznie mniej wyczuwalna. Mimo wszystko nie wchłania się całkowicie, dlatego przez kilka pierwszych dni nadal miałam obawy że może przeciążyć moją skórę. Nic takiego nie miało jednak miejsca i jak się okazało bardzo dobrze współgra z moją tłustą cerą. 

W czasie aplikacji serum, bez problemu można wyczuć i rozpoznać jego zapach. Bez wątpienia jest to olejek eteryczny z drzewka herbacianego. Na szczęście nie jest on drażniący, przez lekkie przełamanie go innymi składnikami. 

Jakie efekty zaobserwowałam stosując serum "Równowaga w płynie"?

Skład serum jest imponujący, dlatego miałam wobec niego bardzo wysokie oczekiwania. Znajdziemy w nim szeroki wachlarz substancji odpowiedzialnych za walkę z niedoskonałościami i nadmiernym wydzielaniem sebum. Idealnie reguluje pracę gruczołów łojowych, dzięki czemu strefa T przestaje się nadmiernie przetłuszczać, a charakterystyczne błyszczenie zostaje mocno przyhamowane. Do tego nie mogę także nie wspomnieć, że jest to jeden z lepszych produktów, z jakimi miałam do czynienia pod względem zwężania rozszerzonych porów. Byłam w szoku gdy dostrzegłam, że dosłownie z dnia na dzień stawały się co raz to mniej widoczne. 

Wykazuje silne właściwości regenerujące skórę i przyspiesza gojenie się różnego typu zmian, w tym przebarwień pozostawionych po wypryskach. Rozjaśnia i wyrównuje ogólny koloryt cery, poprawiając jej jędrność i napięcie, a także wygładzając i sprawiając że staje się mięciutka i aksamitna w dotyku. Nie tylko gasi stany zapalne i przyspiesza zasychanie i gojenie się już powstałych wyprysków, ale także przy regularnym stosowaniu w znacznym stopniu ogranicza ich pojawianie się w przyszłości. 

Produkt sprawia, że skóra staje się  bardziej świetlista i pełna blasku. Dodatkowo, świetnie radzi sobie z jej odżywieniem i  nawilżeniem bez żadnego obciążania. Jeśli dodać do tego jeszcze, że niektóre substancje wykazują działanie nawadniające, to w efekcie otrzymujemy kosmetyk który jest w stanie bardzo dobrze zadbać o prawidłowy stopień nawilżenia oraz naturalną barierę ochronną skóry, wzmacniając ją oraz redukując szansę pojawienia się suchych skórek czy uczucia szorstkości i przesuszenia twarzy. 

Podsumowanie

Jak wiecie jestem miłośniczką testowania przeróżnych nowości i znacznie większą frajdę sprawia mi wynajdowanie perełek pośród kosmetyków, które nie są jeszcze tak popularne i opisane w każdym miejscu. Przyznam szczerze, że bardzo ucieszyła mnie informacja o pojawieniu się produktu wspomagającego walkę z trądzikiem. Serum "Równowaga w płynie" jest świetne i z całego serca wam je polecam. Spełnił moje wymagania w stu procentach, na pewno nie jest to moje ostatnie opakowanie!


Zachęcam do zerknięcia na oficjalną stronę - każdy znajdzie coś dla siebie ♡

Co sądzicie o serum? Znacie sklep Szklany Składzik? 

45 komentarzy:

  1. To coś dla mnie bo moja cera zawsze wymaga nawilżania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa jakby mi się sprawdził ten produkt <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi dobrze. ☺
    Gdybym miał problemy z cerą to chęcią sięgnął bym po ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie się prezentuje to serum :) Myślę, że wkrótce wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam produktu, ale bardzo mnie zaciekawił dzięki temu wpisowi ! super, że ma pipete.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) O tak! Pipeta to super rozwiązanie :)

      Usuń
  6. Z chęcią przetestuje sama. Od lat boryka się z problemi cery mieszanej i jak na razie tylko domowe sposoby dawały radę. Mimo to z chęcią sięgnę po coś nowego

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znałam tego produktu, ale zaciekawiłaś mnie, bo sama mam problem z trądzikiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam ten sklep, ma ciekawą ofertę. Najważniejsze, że serum daje dobre efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z trądzikiem nie mam ostatnio problemu, ale zaciekawiło mnie to serum 😉

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia! A recenzja naprawdę bardzo dobra 😊
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  11. I would like to try it. It looks great!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszelkiej maści sera,zazwyczaj mnie zapychaja ,a więc na to też się nie skuszę 😀
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem bardzo ciekawa tego serum

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię tego rodzaju serum :) Może uda mi się kiedyś je przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo..myślę, że warto się skusić..Coś czuję, że będą zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O sklepie słyszałam, jednak samego serum nie znam. Chętnie wypróbuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio kupiłam serum do paznokci z tej marki i jak na razie mam bardzo pozytywne wrażenia :) A to serum do twarzy wydaje się ekstra, zwłaszcza zachęca mnie zmniejszenie przetłuszczania ;) Muszę koniecznie wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kusi to serum do paznokci, na pewno je przetestuję! Marka zrobiła na mnie mega wrażenie :)

      Usuń
  18. Jeszcze zadnego serum nie uzywałam, bede musiala w końcu jakieś kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto czasami dodać taką perełkę do naszej pielęgnacji :)

      Usuń
  19. Marki nie znam, ale wydaje mi się, że serum by się u mnie sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zacznę od tego, że śliczne zdjęcia kochana! A serum byłoby super dla mnie, bo mam problem z porami ;(

    OdpowiedzUsuń
  21. Markę znam, ale tego produktu nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hey dear!! Loved the post and already followed your blog, i want invite you to visit and follow back my blog! <3

    pimentamaisdoce.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  23. Brzmi zachęcająco! Moja skóra jest dość nieproblematyczna, ale przesuszona - obecnie wszystko jest super, bo od niedawna używam świetnych produktów z aloesem z tej strony https://forever-kosmetyki.pl/13-aloes-dla-twarzy ale myślę, że to serum może się sprawdzić u mojego brata, który namiętnie walczy z trądzikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj kusisz tym serum! I składem i działaniem. Szata graficzna faktycznie charakterystyczna, nie sposób przejść obok niej obojętnie!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie się z tobą zgadzam, szata graficzna nie dość że charakterystyczna to jeszcze zachęcająca do kupna!:)

      Usuń
  25. Będę musiała kiedyś wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam sera! Z tego co piszesz "równowaga w płynie" To świetny produkt. Muszę to wypróbować :) skład fajny, szata graficzna bardzo urocza :) podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  27. Moja cera jest z tych wymagających więcej od życia :D Bardzo lubię stosować serum w codziennej pielęgnacji, obecnie mam dwa (jedno na dzień, drugie na noc), ale jak je wykończę, to może się skuszę na to :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Skoro trafiłeś na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) Jednocześnie informuję, że komentarze obraźliwe, świadczące o nie przeczytaniu artykułu lub służące wyłącznie autoreklamie będą przeze mnie ignorowane, a ich autorów nie odwiedzam.